Ziemkiewicz i Lisicki o obrońcach Ziemi i rychłym końcu świata

Ziemkiewicz i Lisicki o obrońcach Ziemi i rychłym końcu świata

Dodano: 12
Rafał Ziemkiewicz i Paweł Lisicki w programie "Polska Do Rzeczy"
Rafał Ziemkiewicz i Paweł Lisicki w programie "Polska Do Rzeczy" / Źródło: YouTube
– Dlaczego wielcy biznesu nie mają zarobić na leszczach ws. końca świata? Cóż z tego, że sami w to nie wierzą. Są wariaci, którzy wierzą, że dwutlenek węgla nas zabije. A inni patrzą z politowaniem – mówił w programie "Polska Do Rzeczy" Rafał Ziemkiewicz.

Szczyt klimatyczny COP26 rozpoczął się w niedzielę w Glasgow i potrwa do 12 listopada. Jego głównym celem jest wzmocnienie uzgodnień zawartych w Paryżu w 2015 r. - gdy po raz pierwszy wszystkie kraje zawarły porozumienie o walce z globalnym ociepleniem i redukcji emisji gazów cieplarnianych.

– Widziałem niedawno na największych portalach taki licznik odliczający do końca wydobycia węgla. Zakładam, że robi się taką akcję, by ludzi przestraszyć. Ludzie zaczynają kompletnie wariować. Swoją drogą ciekawe, skąd Greenpeace czerpie na to fundusze – mówił Paweł Lisicki. – Nie jest tajemnicą, że Greenpeace Polska jest odnogą niemieckiego Greenpeace. Do tego stopnia, że w zarządzie są same niemieckie nazwiska – dodał Ziemkiewicz.

Rafał Ziemkiewicz ironicznie zauważył, że Greenpeace popełnił duży błąd. – To taktyczny błąd ze strony Greenpeace, że odliczają do końca węgla, zamiast do końca świata. Było wiele sekt, które o tym mówiły i na tym zarabiały. Jest pan, który szefuje jaczejce od klimatu ONZ-u i chyba w 1981 roku wyznaczył horyzont czasowy na 10 lat, by uniknąć katastrofy. Ostatnio znowu mówił o 10 lat. Horyzont czasowy jest ruchomy – kpił publicysta. – Dokładnie jak w przypadku sekt średniowiecznych, gdzie różni prorocy podawali daty – wtórował mu Lisicki.

Poniżej zwiastun najnowszego odcinka (całość dostępna po zalogowaniu się).

Źródło: DoRzeczy.pl
 12
Czytaj także