Gietrzwałd. Sanktuarium objawień

Gietrzwałd. Sanktuarium objawień

Dodano: 4
Obraz Matki Bożej Gietrzwałdzkiej
Obraz Matki Bożej Gietrzwałdzkiej Źródło: PAP / Tomasz Waszczuk
Gietrzwałd. Niewielka wieś położona w województwie warmińsko-mazurskim. Co roku odwiedza ją blisko milion osób. Dlaczego?

Tu w roku 1877 miały miejsce objawienia maryjne, jedyne w Polsce uznane przez Kościół. Tu znajduje się sanktuarium Narodzenia Matki Bożej.

Kult Maryi Panny w Gietrzwałdzie sięga XV wieku. Pierwotnie był on związany z drewnianą Pietą, następnie z obrazem Matki Bożej z Dzieciątkiem, który do dziś znajduje się sanktuarium. Pochodzenie i autorstwo wizerunku nie są znane, ale wiadomo, że był otaczany czcią okolicznych mieszkańców. Świadczą o tym zarówno wota, składane za otrzymane za pośrednictwem Matki Bożej łaski, jak i srebrne sukienki ufundowane dla Dzieciątka i Maryi (XVIII wiek). Punktem zwrotnym w historii Gietrzwałdu był rok 1877 i objawienia maryjne, które trwały tu od 27 czerwca do 16 września. W sumie Maryja ukazała się aż 160 razy.

Objawienia. Na czym polegają?

Pierwsze wzmianki o objawieniach maryjnych pochodzą z III wieku. W kolejnych stuleciach, wraz ze wzrostem religijności i kultu Matki Bożej, objawień przybywało, ale najstarszym oficjalnie uznanym widzeniem jest to z 1531 roku w Guadalupe w Meksyku. Kościół podchodzi do nich ostrożnie, uznając, że Boże objawienie – zawarte w Piśmie Świętym i wyjaśnione w Tradycji Kościoła - wypełniło się w Chrystusie. „Chrystus, Syn Boży, który stał się człowiekiem, jest jedynym, doskonałym i ostatecznym Słowem Ojca. W Nim powiedział On wszystko i nie będzie już innego słowa oprócz Niego” (KKK 65). Treść tego objawienia (publicznego) jest obowiązująca dla wszystkich wierzących. Kościół nie nakazuje natomiast wiary w objawienia prywatne, choć wiele z nich uznał za autentyczne. „Ich rolą nie jest „ulepszanie” czy „uzupełnianie” ostatecznego Objawienia Chrystusa, lecz pomoc w pełniejszym przeżywaniu go w jakiejś epoce historycznej” – wyjaśnia Katechizm Kościoła Katolickiego (KKK 67). Maryja objawiała się w kolejnych epokach, na różnych kontynentach, zwracając się do jednej lub kilku osób. Przemawiała w różnych językach, zachęcała do modlitwy i gorliwości w wierze. Nie inaczej było w Gietrzwałdzie.

Gietrzwałd. Wizjonerki

Przez dwa i pół miesiąca Maryja ukazywała się się trzynastoletniej Justynie Szafryńskiej i dwunastoletniej Barbarze Samulowskiej, przedstawiając się jako Maryja Niepokalanie Poczęta. Wizjonerki – zgodnie z obszerną dokumentacją – pochodziły z biednych, ale religijnych rodzin. Nie wyróżniały się z grona rówieśniczek, były ciche i skromne, lubiły towarzystwo koleżanek. Ich postawa nie budziła zastrzeżeń, a przekaz na temat wizji był wiarygodny, co potwierdziła komisja powołana przez ówczesnego ordynariusza. Matka Boża przemawiała do dziewczynek po polsku i zachęcała do codziennej, gorliwej modlitwy różańcowej. „Jeśli ludzie będą się lepiej modlić, wszystko obróci się na dobro" - mówiła. Pierwsze i ostatnie słowa objawień gietrzwałdzkich były wezwaniem do różańca. Podobny charakter miały objawienia w Lourdes w 1858 roku i w Fatimie w roku 1917.

Gietrzwałd. Koronacja obrazu Matki Bożej

Objawienia zyskały wielki rozgłos, do Gietrzwałdu przybywały rzesze polskich pielgrzymów ze wszystkich zaborów, mimo kar i restrykcji nakładanych przez pruskie władze. Jeszcze podczas trwania objawień, w miejscu, gdzie dzieciom ukazywała się Matka Boska umieszczona została kapliczka z figurą Maryi Panny, kościół rozbudowano. Kapliczka objawień, źródełko pobłogosławione przez Niepokalaną, słynący łaskami obraz Bogurodzicy - przed pierwszą wojną światową przyciągały rocznie ok. 40 tysięcy wiernych. Po II wojnie światowej do umocnienia kultu i wzrostu popularności sanktuarium przyczyniła się koronacja wizerunku Matki Bożej w 1967 roku. Uroczystego aktu dokonał kardynał Stefan Wyszyński Prymas Polski i kardynał Karol Wojtyła w obecności niemal wszystkich biskupów polskich oraz 200. tysięcznej rzeszy wiernych. Trzy lata później Paweł VI nadał kościołowi w Gietrzwałdzie tytuł bazyliki mniejszej, a sanktuarium otrzymało własny formularz mszalny i oficjum brewiarzowe. Sto lat po objawieniach Maryi w Gietrzwałdzie Kościół uznał ich autentyczność, biorąc również pod uwagę trwałość kultu. Jakie były losy wizjonerek z Gietrzwałdu? Obie wybrały życie zakonne i obje wyjechały z kraju. Dalsze losy Justyny Szafryńskiej nie są znane. Barbara Samulowska posługę w Zgromadzeniu Sióstr Miłosierdzia pełniła we Francji i w Gwatemali, gdzie zmarła w opinii świętości w 1950 roku. W 2005 roku rozpoczął się jej proces beatyfikacyjny.

Żywa wiara

Gietrzwałd od ponad 140 lat należy do najchętniej odwiedzanych sanktuariów maryjnych. Rocznie przybywa tu blisko milion pielgrzymów. Sanktuarium z kaplicą objawień, błogosławionym źródełkiem, kapliczkami różańcowymi, stacjami Drogi Krzyżowej, domem pielgrzyma – wszystko czeka na czcicieli Matki Bożej, która tu wzywała do modlitwy. „Nie możemy zabronić Bogu, aby przemawiał w naszych czasach przez zwykłych ludzi, a także za pomocą znaków nadzwyczajnych, ujawniających niewystarczalność, nieskuteczność panującej kultury, skalanej racjonalizmem i pozytywizmem – mówił kardynał Joseph Ratzinger w Raporcie o stanie wiary - Objawienia zaaprobowane przez Kościół, przede wszystkim te z Lourdes i Fatimy, mają swoje precyzyjnie określone miejsce w rozwoju życia Kościoła ostatniego wieku. Wykazują one między innymi, że Objawienie – będąc jedynym zamkniętym, dokonanym faktem, nie dającym się powtórzyć – nie jest czymś martwym, ale sprawą żywą i zasadniczą”.

Małgorzata Wróblewska-Borek

Źródło: DoRzeczy.pl
 4
Czytaj także