Pogarsza się sytuacja we Francji. Wzrost liczby chorych na reanimacji

Pogarsza się sytuacja we Francji. Wzrost liczby chorych na reanimacji

Dodano: 3
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: PAP/EPA / CHRISTOPHE PETIT TESSON
Wzrosła liczba pacjentów z koronawirusem na oddziałach reanimacyjnych – poinformowały w piątek francuskie władze medyczne. Coraz więcej miast decyduje się na wprowadzenie obowiązku noszenia maseczek na ulicach, a niektóre turystyczne miejscowości organizują testy na COVID-19 przy plażach.

Liczba poważnych przypadków na oddziałach intensywnej terapii wzrosła z 380 do 381 w ciągu ostatnich 24 godzin. To pierwszy przyrost od 8 kwietnia, czyli od 16 tygodni.

W ciągu ostatniej doby na COVID-19 zmarło we Francji 16 osób. Łączna liczba zgonów od początku epidemii wynosi zatem 30 254. 5375 osób nadal jest hospitalizowanych z powodu koronawirusa.

„Krążenie wirusa utrzymuje się przy coraz większej dziennej liczbie zachorowań, która wynosi ponad 1000” – ostrzegła Dyrekcja Generalna ds. Zdrowia w komunikacie prasowym.

Od 21 do 27 lipca tygodniowy współczynnik zapadalności na COVID-19 przekracza próg czujności wynoszący 10 przypadków na 100 tys. mieszkańców i wynosi 10,2 wobec 5,7 jeszcze trzy tygodnie temu.

O zwiększonym krążeniu koronawirusa świadczy liczba wykrytych ognisk choroby. W ostatnim czasie zidentyfikowano już ich 12, a 250 nadal jest aktywnych na terytorium kraju.

Coraz więcej gmin i miast wprowadza obowiązek noszenia maseczek ochronnych w otwartych przestrzeniach, w tym na ulicach. Od przyszłego tygodnia noszenia masek w otwartych przestrzeniach publicznych będzie obowiązkowe również w Bajonnie i w Biarritz.

Prowizoryczne centra testowania COVID-19 stawiane są w niektórych miejscowościach turystycznych, m.in. na parkingu przy plaży Petit-Nice w dorzeczu Arcachon w południowo-zachodniej Francji.

„Przybyliśmy na plażę trzy dni temu i odkryliśmy to miejsce badań” – powiedziała dziennikowi "Le Figaro" Carine, która poddała się testom na miejscu wraz z gorączkującym synem.

„Wybraliśmy tę lokalizację, ponieważ w okolicy jest sześć czy siedem kempingów” – wyjaśnia dziennikowi dyrektor centrum szpitalnego w Arcachon Julien Rossignol.

„Myśleliśmy, że będziemy czekać na pacjentów, ale zawsze jest tu pełno osób. Latem liczba ludności wzrasta czterokrotnie w regionie. W zeszłym tygodniu mieliśmy pozytywny przypadek i dlatego prawdopodobnie uniknęliśmy nowego skupiska w regionie" – dodał Rossignol.

Testy typu PCR przeprowadzane są przy plaży bez dodatkowych opłat, wystarczy ubezpieczenie zdrowotne.

Czytaj też:
"Im większy mitoman, tym większe idiotyzmy". Mazurek ostro odpowiada Tuskowi
Czytaj też:
Wracają ograniczenia dla kibiców. Powodem wzrost zakażeń
Czytaj też:
Prawie 1000 górników z koronawirusem. Ich liczba rośnie

Źródło: PAP
-
 3
Czytaj także