W środę w Sosnowcu zorganizowano się uroczystości pogrzebowe tragicznie zmarłego posła Łukasza Litewki. Ceremonia miała charakter państwowy. Uczestniczyli w niej m.in. prezydent Karol Nawrocki, pierwsza dama Marta Nawrocka, premier Donald Tusk, marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty oraz wicemarszałek Senatu Magdalena Biejat. Mszy świętej przewodniczył biskup sosnowiecki Artur Ważny. – Są takie chwile, kiedy słowa wydają się nawet zdradą, a przynajmniej są zbyt kruche, nieporadne, by odważyć się dotknąć otwartej rany serca, którą każdy z nas tu dzisiaj przyniósł. Stajemy w tej ciszy, która boli, ale która jest też najbardziej uczciwym miejscem spotkania. W obliczu takiej straty milczenie wydaje się bowiem najlepszą modlitwą, a jednak… Jednak próbujemy – z drżeniem, ale i z ufnością – odnaleźć puls nadziei. Szukamy go w słowach Ewangelii i w tym niezwykłym, pisanym pośpiesznie, ale sercem, testamencie codzienności, który Pan Łukasz zostawił nam w spadku. Napisał kiedyś: "Pomaganie to nie jest wybór, to odruch". Stoimy dziś w tej świątyni niesieni właśnie takim odruchem – zwrócił się do zgromadzonych.
Przyjaciele żegnają Litewkę
Słowa pożegnania przekazali przyjaciele zmarłego. – Najdroższy przyjacielu Łukaszu. Dzisiaj rano czekałem na twój telefon. Domyślam się, że powiedziałbyś o tym, że ten wczorajszy mecz w Paryżu to powinien być finał Ligi Mistrzów. Rzuciłbyś paroma żartami, jak to miałeś w zwyczaju każdego dnia. Czekałem na ten twój poranny telefon, ale niestety zamiast tego jest bolesna cisza i ogromna pustka, której chyba niczym nie zapełnimy – wyznał bliski zmarłego posła.
W imieniu współpracowników i przyjaciół odczytano list. "W ubiegły czwartek nasz świat się zawalił. Stoimy bezradni, zdezorientowani i nie potrafimy znaleźć słów, które mogłyby w najmniejszym stopniu oddać skalę rozpaczy. Ktoś tak nagle i brutalnie wyrwał kawałek naszego wspaniałego świata. Straciliśmy kogoś absolutnie wyjątkowego, o tym rzadkim błysku w oczach. Człowieka o niezwykłych pokładach empatii, który nasze szczęście stawiał ponad swoje" – słowa przesłania cytuje portal polsatnews.pl.
Przyjaciele zapewnili, że dzieło Łukasza Litewki znajdzie swoich kontynuatorów. "Dzisiaj wszyscy jesteśmy twoim Teamem Litewka, twoimi przyjaciółmi i bliskimi. I nadal nimi będziemy, bo cię kochamy. Dziękujemy, Łukasz, że wybrałeś właśnie nas. To było jedno z najpiękniejszych, co mogło nas spotkać. Żegnaj przyjacielu" – zakończono, a w kościele rozległy się brawa.
Czytaj też:
Czarzasty przemówił na pogrzebie Litewki. Przywołał jedno wspomnienie
