ŚwiatNaukowcy zbadali ryzyko zakażenia koronawirusem w pociągu

Naukowcy zbadali ryzyko zakażenia koronawirusem w pociągu

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Pixabay / Domena publiczna
Dodano 9
Podczas podróży pociągiem ryzyko transmisji COVID-19 od zakażonego pasażera wiąże się nie tylko z odległością od niego, ale także z czasem spędzonym w jego obecności – wynika z analiz danych z szybkich kolei w Chinach.

Przy godzinnej jeździe pociągiem w tym samym rzędzie siedzeń, odległość ponad jednego metra od chorego powinna chronić przed ryzykiem, ale już przy dwugodzinnym kontakcie nawet 2,5 metra może być niewystarczające – opisują naukowcy.

Na łamach pisma "Clinical Infectious Diseases", naukowcy z University of Southampton (W. Brytania), organizacji WorldPop i kilku chińskich ośrodków badawczych opisali projekt, w którym przeanalizowali ryzyko zakażenia SARS-CoV-2 w pociągu, w którym jedzie zainfekowana osoba.

Naukowcy wykorzystali dane z szybkich kolei w Chinach oraz informacje dotyczące zakażeń wśród pasażerów.

Dane objęły okres od 19 grudnia 2019 r. do 6 marca 2020 r., 2 334 chorych, którzy stanowili źródło dalszych zakażeń, oraz ponad 72 tys. osób, które kontaktowały się z nimi w pociągach.

Czas podróży wahał się od jednej do ośmiu godzin.

Jak się można było spodziewać, najbardziej zagrożone były osoby siedzące tuż obok chorego. Przeciętnie zakażało się 3,5 proc. z nich. Spośród osób siedzących w tym samym rzędzie, zainfekowanych zostało natomiast 1,5 proc.

Jednocześnie z każdą kolejną godziną podróży, dla każdego miejsca ryzyko infekcji rosło o 0,15 proc. Wyjątkiem były miejsca przyległe do zajmowanego przez chorego pasażera - w tym wypadku wzrost wynosił 1,3 proc. na godzinę.

Naukowców zaskoczyło natomiast, że zakażało się tylko 0,075 proc. pasażerów, którzy siedzieli na miejscu zajmowanym wcześniej przez chorego.

– Nasze badanie pokazuje, że choć istnieje podniesione ryzyko transmisji COVID-19 w pociągach, zajmowane miejsce oraz czas podróży w odniesieniu do kontaktu z zainfekowaną osobą mogą oznaczać dużą różnicę w zagrożeniu. Wyniki sugerują, że w czasie pandemii COVID-19 ważne jest ograniczenie zagęszczenia pasażerów, a także promowanie osobistej higieny, stosowanie zasłon na twarzy i być może pomiary temperatury przed wsiadaniem do pociągu – mówi kierujący badaniem dr Shengjie Lai.

Naukowcy podsumowują, że dla pasażerów siedzących w tym samym rzędzie, potrzeba odległości ponad jednego metra, aby skutecznie chronić się przez godzinę wspólnej jazdy.

W czasie dwóch godzin może natomiast nie wystarczyć dystans nawet 2,5 metra.

– Nasze badanie jest pierwszym, które ilościowo pokazuje indywidualne ryzyko transmisji COVID-19 w transporcie publicznym obliczone na podstawie danych z badań epidemiologicznych obejmujących chorych i osoby kontaktujące się z nimi – podkreśla prof. Andy Tatem, dyrektor WorldPop.

– Pokazuje ono, że ryzyko transmisji nie tylko wiąże się z odległością od zakażonej osoby, ale także z czasem spędzonym w jej obecności. Mamy nadzieję, że może ono pomóc w dostarczeniu władzom na całym świecie informacji o środkach potrzebnych, aby chronić ludzi przed wirusem i ograniczać jego zasięg – dodaje ekspert.

Czytaj także:
Tyle zapłacisz za brak maseczki w sklepie. Kara jest ogromna

/ Źródło: PAP

Czytaj także

 9
  • ect... IP
    Covid-19 ma się świetnie, a linie lotnicze mają to w d0pie. Samoloty wypchane po brzegi do ostatniego miejsca, ludzie jedzą czy pija, wiec zdejmują maseczki, przestrzeń bardzo ograniczona, brak możliwości wywietrzenia, a klima tylko mieli po całym samolocie wszystko co w nią wpadnie, więc jakakolwiek ochrona to ŚCIEMA i równie dobrze mogliby wszyscy lecieć bez maseczek bo to i tak nic nie da, tym bardziej, że większość nie ma żadnych objawów czy symptomów covid-19.
    Dodaj odpowiedź 8 2
      Odpowiedzi: 1
    • Peter IP
      Proponuje jeszcze zbadać przy okazji, turnieje pokerowe, szachowe, mecze online we fifę, jazdę w rikszy, na rowerze, itp.
      Dodaj odpowiedź 1 0
        Odpowiedzi: 0
      • JA KLAUDIUSZ IP
        JA KLAUDIUSZ

        1. Nosicielami dżumy są szczury z pchłami w szczurzej sierści !
        2. Nosicielami covid są ludzie bez masek o brudnych łapach !

        Swiat traktuje jednych i drugich pobłażliwie co skończy się
        tragicznie. Dżuma już była ... przywieźli ją wraz ze szczurami
        do Europy. Szczurze pchły były nosicielami zarazków dżumy!

        Dzisiaj ludzie bez masek są jak tamte szczury ... przenoszą zarazki COVID !!!
        Będzie następna pandemia globalna !!!

        Na razie szczury mają się dobrze i ludzie bez masek (szczury) też maja się dobrze ...!
        Jak na tym filmie:
        youtube


        ZAKŁADAĆ MASKI NA WASZE SZCZURZE RYJE ... WY PRZESTĘPCY !!!

        Rzekłem.

        P.S.
        Dojdzie do tego że wojsko będzie pilnować porządku w wielu krajach!
        Przekonacie się ! ... a jak będzie gorzej ... to sami do siebie
        będziecie strzelać w walce o żarcie ! Nikt wam nie zapewni tego !!
        Dodaj odpowiedź 2 5
          Odpowiedzi: 1
        • precz z kurvidem IP
          Czyli żeby się zarazić, niezależnie czy pociąg czy inne miejsce, trzeba po prostu długo przebywać w chmurze patogenu. Rzeczywiście odkrywcze... imponuje mi ta antynauka. Ciekawe kiedy odkryją koło?
          Dodaj odpowiedź 6 1
            Odpowiedzi: 0
          • Bronka IP
            Najlepiej, żeby się "uchronić", trzeba wsadzić łeb w kubeł i tak siedzieć dwie godziny w pociągu. ☹️ 💩 😜
            Dodaj odpowiedź 8 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także