Telewizji informacji udzieliła wysoko postawiona osoba publiczna. Władze USA już wcześniej podkreślały,że odpowiedzialność za atak chemiczny ponosi syryjski przywódca Baszar el-Asad.
W ataku z użyciem broni chemicznej, zginęło 86 osób, a ponad 150 jest rannych. Do ataku chemicznego, doszło w syryjskiej w prowincji Idlib w mieście Chan Szajchun. Wśród zabitych jest co 30 dzieci. Miasto Chan Szajchun leży na obszarze kontrolowanym przez rebeliantów.
Konflikt w Syrii trwa już od sześciu lat i dotychczas pochłonął życie około 300 tysięcy osób. Szacuje się też, że kilka milionów osób musiało opuścić swoje domy i zostało bez środków do życia.
Czytaj też:
Odwet za atak chemiczny. USA zaatakowały bazę lotniczą w SyriiCzytaj też:
Atak chemiczny w Syrii. Nie żyje co najmniej 58 osób
