Takiej burzy nie było na tym obszarze od dziesięcioleci – oceniają eksperci, a władze Nowej Zelandii liczą szkody jakie wyrządził cyklon Cook.
Część mieszkańców może już zająć się sprzątaniem po przejściu cyklonu, ale część obywateli Nowej Zelandii wciąż czeka na koniec deszczu, burzy i silnego wiatru. Obecnie najtrudniejsza sytuacja panuje na południu.
Cyklon spowodował w wielu miejscach przerwy w dostawach prądu (pozbawionych energii jest około 15 tysięcy mieszkańców), osunięcia ziemi oraz zniszczenia dróg. Część mieszkańców jest odcięta nie tylko od prądu,ale też nie ma możliwości przedostać się do większych miast.
Władze wprowadziły w niektórych regionach stan wyjątkowy. W całym kraju odwołano też kursowanie samolotów.
Dotychczas władze potwierdziły śmierć jednej osoby.
twittertwittertwittertwitter
Źródło: BBC / Twitter
