Pierwszy taki proces. 21-letni Rosjanin skazany za zbrodnie wojenne na Ukrainie

Pierwszy taki proces. 21-letni Rosjanin skazany za zbrodnie wojenne na Ukrainie

Dodano: 3
21-letni Wadim Sziszimarin jest pierwszym rosyjskim żołnierzem sądzonym za zbrodnie wojenne na Ukrainie.
21-letni Wadim Sziszimarin jest pierwszym rosyjskim żołnierzem sądzonym za zbrodnie wojenne na Ukrainie. Źródło: PAP / OLEG PETRASYUK
21-letni rosyjski żołnierz Wadim Sziszimarin został skazany na dożywocie za zabicie ukraińskiego cywila. Do zbrodni doszło pod koniec lutego br., we wsi Czupachówka.

Sąd w Kijowie ogłosił w poniedziałek wyrok w sprawie 21-letniego Wadima Sziszimarina. Mężczyzna został pochwycony przez ukraińskie służby wkrótce po rozpoczęciu wojny – na początku marca.

Rosjanin odpowiadał z art 438 ukraińskiego Kodeksu Karnego, który dotyczy traktowania jeńców wojennych i osób cywilnych. Jak poinformował dzisiaj sąd, 21-latek otrzymał maksymalny wymiar kary, czyli dożywocie.

Zabójstwo nieuzbrojonego cywila

Do tragicznych wydarzeń doszło pod koniec lutego. Sziszimarin wraz z innymi rosyjskimi żołnierzami uciekał skradzionym samochodem przed ukraińskimi siłami, które rozbiły ich oddział.

Żołnierze w trakcie ucieczki trafili do wsi Czupachówka. Tam napotkali jadącego na rowerze 62-letniego mężczyznę, który rozmawiał przez telefon. Rosjanie bali się, że ten poinformuje ukraińskie służby, że ich widział, dlatego Sziszimarinowi rozkazano zamordowanie mężczyzny.

21-latek nie wychodząc z samochodu zaczął strzelać w kierunku mężczyzny. 62-latek zginął na miejscu.

Rosjanin przeprasza żonę ofiary

W trakcie procesu 21-latek przyznał się do winy oraz przeprosił żonę mężczyzny, którego zastrzelił. Sziszimarin poprosił też kobietę – Katerynę Szelipową – o wybaczenie. – Przyznaję się do winy i proszę o wybaczenie – mówił młody mężczyzna. Jak dodał, rozumie, że kobieta prawdopodobnie nie będzie w stanie mu wybaczyć.

W trakcie zeznań przed sądem Szelipowa relacjonowała, że w dniu kiedy zabito jej męża słyszała strzały na podwórku. Jak opowiadała, wówczas zawołała swojego męża, a kiedy ten jej nie odpowiedział, pobiegła na podwórko. – Podbiegłam do mojego męża, ale już nie żył. Dostał strzał w głowę. Krzyczałam, tak krzyczałam – mówiła kobieta.

W trakcie procesu Szelipowa stwierdzała, że nie będzie się sprzeciwiać, jeśli Sziszimarin zostanie wymieniony na ukraińskich jeńców.

Czytaj też:
Przewodnicząca Bundestagu: Nie ma bezpośredniego związku między wojną a importem energii z Rosji
Czytaj też:
"Żadnych złudzeń". Morawiecki: Putin się nie zatrzyma

Źródło: ukrinform.net
 3
Czytaj także