Junckera oburzyła niska frekwencja w Parlamencie Europejskim. Jego zdaniem, fakt, że na posiedzenie przyszło zaledwie 30 europarlamentarzystów świadczy o tym, że PE "nie jest poważny". – Parlament Europejski powinien okazywać szacunek nawet szefom mniejszych państw, ale nie robi tego – oburzał się Juncker, dodając jednocześnie, że gdyby w PE przemawiała Angela Merkel lub Emmanuel Macron, to sala byłaby pełna.
Na słowa Junckera zareagował jednak szef PE Antonio Tajani, który poprosił, by Juncker wyrażał się o PE z szacunkiem, bo to „Parlament Europejski ma kontrolować Komisję, a nie na odwrót”.
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
