Do rosyjskiej telewizji zaproszono wróżbitów. Padła kuriozalna "prognoza"

Do rosyjskiej telewizji zaproszono wróżbitów. Padła kuriozalna "prognoza"

Dodano: 23
Władimir Putin w telewizji, zdjęcie ilustracyjne
Władimir Putin w telewizji, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP/EPA / YURI KOCHETKOV
Kremlowscy propagandyści wykorzystują już jasnowidzów i specjalistów od kart tarota, aby podtrzymać poparcie dla wojny na Ukrainie.

Rosyjscy propagandyści postanowili wykorzystać jasnowidzów, tarocistów oraz osoby szerzące teorie spiskowe, aby podtrzymać słabnące morale rosyjskiego społeczeństwa. Podczas transmisji na żywo w państwowej telewizji "eksperci" przekonali Rosjan, że ich kraj stanie się "oazą światła", a Ukraina zniknie na zawsze.

Osobliwi eksperci

Jak opisują ukraińskie media, prezenter i osobowość telewizyjna Andriej Małachow zaprosił do swojego programu rosyjską „elitę” świata zjawisk paranormalnych. Wszyscy "eksperci" zaczęli przewidywać „nieuchronne zwycięstwo Rosji” i „upadek Ukrainy”.

Według "prognozy" zaproszonych wróżbitów, magików i tarocistów Ukraina przegra wojnę i straci suwerenność, a Zachód „rozpadnie się”. To wszystko będzie się działo w najbliższych latach. Jednocześnie Rosja w ciągu trzech lat stanie się krajem odnoszącym niemal największe sukcesy na świecie.

– Od mniej więcej kwietnia sytuacja Zełenskiego jest krytyczna. To będzie nasze zwycięstwo, choć odniesione na bardzo długiej i nudnej drodze. W rezultacie dostaniemy dokładnie to, na co długo czekaliśmy. Widzimy jakiś upadek Zachodu pod koniec 2023-2024 roku. Ukrainy takiej jaka jest, jaką znamy, już nie będzie, to ostatni prezydent tego kraju. W 2025 Rosja stanie się oazą światła, wszyscy będą się starali, żeby się tu dostać, ale nie każdemu to się uda – stwierdzili „eksperci” Małachowa.

Goście rosyjskiego prezentera tłumaczą swoje „przewidywania” „przeczuciami”.

Rosyjska propaganda

Rosyjska propaganda zaczęła być bardziej aktywna od początku inwazji Federacji Rosyjskiej na Ukrainę w lutym tego roku. W pierwszych miesiącach wojny na pełną skalę rosyjska propaganda tłumaczyła inwazję na Ukrainę terminami „demilitaryzacja” i „denazyfikacja”. Ten ostatni jednak się nie przyjął, bo Rosjanie go nie rozumieli.

Kłamstwa propagandystów są nadzorowane przez Kreml. Niedawno rosyjskim propagandzistom dano nowe narzędzia, aby zminimalizować negatywne nastawienie wśród mobilizowanych do wojska mężczyzn. Zaleca się, aby Siły Zbrojne nazywać „bojownikami” i „formacjami zbrojnymi”, a zmobilizowanych nazywać „tłumem”.

Czytaj też:
Rosyjska propaganda o tragedii w Przewodowie

Źródło: Unian
 23
Czytaj także