Amerykański dziennik "The Wall Street Journal" podał, że CIA i FBI od jesieni ubiegłego roku wykorzystują media społecznościowe i wystąpienia publiczne, aby zachęcić Rosjan do kontaktowania się z nimi za pośrednictwem bezpiecznych kanałów internetowych. Według źródeł wywiadowych operacja zadziałała i niektórzy Rosjanie odpowiedzieli na te wezwania.
Aby rozszerzyć zasięg, CIA stworzyła 13 maja kanał na Telegramie, na którym zamieściła posty i filmy z informacjami o współpracy oraz instrukcjami, jak się z nią skontaktować przez przeglądarkę Tor, która zapewnia anonimowe połączenie i szyfrowaną transmisję danych.
"Jesteś oficerem wojskowym? Czy pracujesz w dziedzinie wywiadu, dyplomacji, nauki, wysokich technologii, czy masz do czynienia z ludźmi, którzy się tym zajmują? Czy masz informacje na temat gospodarki lub najwyższego kierownictwa Federacji Rosyjskiej? Skontaktuj się z nami" – napisano w jednym z postów.
Zacharowa: Nie pozostawimy tego bez reakcji
Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa, pytana o postępowanie amerykańskich służb na Telegramie, oświadczyła, że "takie złośliwe działania, w tym rozpowszechnianie materiałów podżegających, nie pozostaną bez należytej i skutecznej reakcji".
– Dotyczy to zarówno prób agresywnego szpiegostwa, jak i ingerencji w nasze sprawy wewnętrzne oraz prób destabilizacji sytuacji w naszym kraju od środka poprzez werbowanie różnych osób – powiedziała Zacharowa, dodając, że "takie podejście nie jest niestety niczym nowym".
"WSJ" zwraca uwagę, że podczas gdy 16 maja kanał telegramowy CIA miał mniej niż 3 tys. obserwujących, to już następnego dnia było ich ponad 10,2 tys. Co więcej, ponad 250 tys. osób obejrzało pierwszy z dwóch filmów i wiadomość tekstową.
Kontrofensywa Ukrainy. CIA próbuje werbować Rosjan
Rosjanie mogą kontaktować się z urzędnikami USA w dowolnym miejscu i czasie. Cytowany w artykule były oficer CIA Daniel Hoffman powiedział, że szczególnie ważne było dotarcie do Rosjan w okresie poprzedzającym ukraińską kontrofensywę.
– Trzeba być przygotowanym, że jej skutki, jeśli się powiedzie, mogą zachęcić niektórych do bardziej aktywnego zaangażowania się po stronie amerykańskiego wywiadu – ocenił. Jego zdaniem, nawet jeśli przy pomocy tego typu działań uda się pozyskać do współpracy tylko jednego informatora, to akcję będzie można uznać za sukces.
Czytaj też:
Rosja planuje rzucić na front ogromne siły. Wyciekł tajny raport CIA
