Wiadomo, kto stanie na czele Pentagonu. Zdecydował głos wiceprezydenta USA

Wiadomo, kto stanie na czele Pentagonu. Zdecydował głos wiceprezydenta USA

Dodano: 
Pete Hegseth
Pete Hegseth Źródło: Wikimedia Commons
Senat USA zatwierdził nominację Pete'a Hegsetha na nowego sekretarza obrony. Zdecydował głos wiceprezydenta J.D. Vance'a.

Donald Trump miał rozważać kandydaturę swojego rywala w prawyborach prezydenckich w Partii Republikańskiej, gubernatora Florydy Rona DeSantisa na stanowisko szefa Pentagonu. Według "Wall Street Journal", pierwotnie Trump wybrał na to stanowisko byłego prezentera telewizji Fox News Pete’a Hegsetha, ale ze względu na doniesienia o zarzutach dotyczących przemocy na tle seksualnym oraz nieprawidłowości w zarządzaniu finansami organizacji zrzeszającej weteranów amerykańskiej armii, jego kandydatura miała zostać odrzucona, w związku z czym DeSantis ponownie miał znaleźć się w stawce.

Wśród potencjalnych kandydatów na stanowisko sekretarza obrony USA byli również Elbridge Colby, były urzędnik Pentagonu i współpracownik J.D. Vance'a oraz republikański senator ze stanu Iowa Joni Ernst.

Nowy szef Pentagonu. Zdecydował jeden głos

Ostatecznie Pete Hegseth został nowym sekretarzem obrony USA. Choć republikanie mają większość w Senacie Stanów Zjednoczonych, parlamentarzyści byli podzieleni. Zdecydował głos wiceprezydenta J.D. Vance'a, który pełni również funkcję przewodniczącego izby. Przeciwko kandydaturze Hegsetha zagłosowało troje senatorów Partii Republikańskiej: Susan Collins, Lisa Murkowski i Mitch McConnell.

W przeszłości Pete Hegseth był oficerem Gwardii Narodowej oraz przewodził organizacjom weteranów w USA. Był także prezenterem telewizyjnym i współgospodarzem programów śniadaniowych w stacji Fox News.

Przedstawiając swój program przed senacką komisją ds. sił zbrojnych, Hegseth zapowiedział, że będzie skupiony na "powrocie do śmiercionośności" wojska, zniesienia programów dotyczących różnorodności, przywróceniu "etosu wojownika", wzmocnieniu przemysłu wojskowego i "stawieniu czoła" Chinom. Mówił także o "przeniesieniu uwagi i środków" z Europy i Bliskiego Wschodu do Azji.

Dopytywany o podejście do wojny na Ukrainie, Hegseth stwierdził, że "jest to decyzja na poziomie prezydenckim".

Czytaj też:
Europejscy żołnierze pojadą na Grenlandię? Generał z UE nie wyklucza
Czytaj też:
Musk odsunięty od Trumpa. Stoi za tym "lodowa dama"


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: Wall Street Journal
Czytaj także