Biznesmen Elon Musk, który włączył się i finansowo i organizacyjnie w kampanię Donalda Trumpa, po zwycięskich wyborach zostałszefem Departamentu do spraw Efektywności Rządu (ang. Departament of Government Efficiency, DOGE). – Stworzę rządową komisję do spraw efektywności, której zadaniem będzie przeprowadzenie pełnego audytu finansowego i wydajności całego rządu federalnego oraz przedstawienie zaleceń dotyczących drastycznych reform – to zapowiedź Trumpa z kampanii wyborczej.
Podczas zaprzysiężenia Donalda Trumpa, szef Tesli i SpaceX siedział blisko prezydenta, zabrał też głos podczas jednego z wydarzeń w ramach inauguracji. Wielu wskazuje, że panowie zaprzyjaźnili się prywatnie.
Wiles odsuwa Muska
Jak donosi "Daily Mail", Musk ma także często pojawiać się w Gabinecie Owalnym, kiedy Donald Trump podpisuje kolejne rozporządzenia. To zbliżenie przestało się podobać szefowej personelu Białego Domu, Susie Wiles (pierwszej kobiecie na tym stanowisku). Polityk Republikanów, zaufana współpracownica Trumpa, która nazywana jest w partii "lodową damą" zdecydowała, że biuro Elona Musk będzie mieściło się poza Zachodnim Skrzydłem Białego Domu. Szef DOGE będzie miał swoją formalną siedzibę w Budynku Biurowym Eisenhowera, po drugiej stronie ulicy.
Co więcej, Musk ma także formalnie podlegać pod Susie Wiles i przesyłać do niej raporty opracowane przez swój zespół.
Autor książki "Uncharted: How Trump Beat Biden, Harris, and the Odds in the Wildest Campaign in History"Chris Whipple, podkreślił, że szefowa personelu Białego Domu ma przed sobą niezwykle trudne zadanie. "Nigdy w historii nie było administracji, w której na tak wczesnym etapie rozgrywałoby się tyle potyczek o władzę" – powiedział w rozmowie z brytyjskim dziennikiem "The Times". Jego zdaniem 67-latka ma odpowiednie umiejętności, by poradzić sobie na nowym stanowisku.
Wiles była współodpowiedzialna za zwycięską kampanię Donalda Trumpa.
Czytaj też:
USA zawieszają pomoc dla Ukrainy? Zełenski zabrał głosCzytaj też:
USA. Marco Rubio zakazał flag LGBT i Black Lives Matter na ambasadach