Rosja złożyła USA ofertę ws. Iranu i Ukrainy. "Skandaliczna"

Rosja złożyła USA ofertę ws. Iranu i Ukrainy. "Skandaliczna"

Dodano: 
Specjalny wysłannik prezydenta USA Steve Witkoff i szef rosyjskiego funduszu majątkowego Kiryłł Dmitrijew
Specjalny wysłannik prezydenta USA Steve Witkoff i szef rosyjskiego funduszu majątkowego Kiryłł Dmitrijew Źródło: Wikimedia Commons
Rosja miała zaproponować USA, że przestanie dzielić się z Iranem danymi wywiadowczymi, jeśli Amerykanie zrobią to samo w odniesieniu do Ukrainy.

Według Politico, Rosja zaproponowała Stanom Zjednoczonym umowę: Moskwa zaprzestanie udostępniania Iranowi danych wywiadowczych (w tym współrzędnych amerykańskich instalacji wojskowych na Bliskim Wschodzie), jeśli Waszyngton wstrzyma dostarczanie Ukrainie danych wywiadowczych o Rosji.

USA odrzuciły ofertę wysłannika Putina

Źródła portalu twierdzą, że ofertę złożył w zeszłym tygodniu specjalny wysłannik Władimira Putina, Kiryłł Dmitrijew podczas spotkania z przedstawicielami Donalda Trumpa, Stevem Witkoffem i Jaredem Kushnerem w Miami. Propozycja miała zostać odrzucona.

Sam fakt rozpoczęcia rozmów wzbudził zaniepokojenie europejskich dyplomatów, którzy obawiają się, że Moskwa próbuje wbić klin między Europę a USA w krytycznym momencie dla stosunków transatlantyckich.

Jeden z unijnych dyplomatów nazwał rosyjską propozycję "skandaliczną". Jak zauważa Politico, kontakty Trumpa i Putina poprzez pośredników podsycają podejrzenia, że spotkania Witkoffa z Dmitrijewem, zamiast sprzyjać porozumieniu pokojowemu na Ukrainie, są postrzegane przez Moskwę jako okazja do zawarcia dwustronnego układu z pominięciem Europejczyków.

Źródło portalu zaznajomione z negocjacjami podało, że Rosja złożyła także inne propozycje dotyczące Iranu, które również zostały odrzucone, w tym pomysł przetransportowania wzbogaconego przez Teheran uranu do Rosji.

Rosja pomaga Iranowi w odwetowych atakach

Według amerykańskiej prasy, Rosja przekazuje Iranowi dane wywiadowcze do ataków na siły USA, odkąd Stany Zjednoczone i Izrael rozpoczęły bombardowania Iranu 28 lutego. W odpowiedzi Teheran ostrzeliwuje Izrael i kraje w Zatoce Perskiej, uznawane za sojuszników Ameryki.

Konflikt, który trwa już trzeci tydzień, wywołał szok naftowy. Ceny ropy wystrzeliły po tym, jak Iran zablokował Cieśninę Ormuz, przez którą przechodzi ok. 20 proc. światowego handlu ropą i gazem, w tym cały eksport LNG z Kataru.

Czytaj też:
USA i ich sojusznikom brakuje rakiet. "Magazyny prawie wyczerpane"

Opracował: Damian Cygan
Źródło: Politico / Reuters
Czytaj także