Według danych Eurostatu i Europejskiej Agencji Środowiska (EEA), najbardziej zagrożone niedoborami wody są kraje południowej Europy, w tym Hiszpania, Włochy, Grecja i Portugalia. Problemy pogłębiają rekordowe temperatury, niski poziom opadów oraz wieloletnie przeciążenie zasobów wodnych.
We Włoszech szczególne obawy budzi sytuacja w dorzeczu Padu. Wskutek upałów przepływ wody w najdłuższej rzece kraju gwałtownie spadł, co doprowadziło do wdzierania się słonej wody morskiej w głąb lądu i zagroziło uprawom rolnym. Lokalne władze ostrzegają przed stratami w produkcji żywności.
Fala upałów. Gdzie w Europie kończy się woda?
W Hiszpanii i południowej Francji temperatury przekraczają 40 stopni Celsjusza. Władze części regionów apelują o ograniczanie zużycia wody, a eksperci ostrzegają przed ryzykiem dalszego pogarszania się sytuacji hydrologicznej.
Według naukowców obecna fala upałów jest jedną z najpoważniejszych w historii pomiarów w Europie i ma bezpośredni związek ze zmianami klimatu.
Problemy z wodą zaczynają dotykać także Europę Zachodnią i Północną. W Wielkiej Brytanii rozpoczęto kampanię zachęcającą mieszkańców do ograniczania zużycia wody w obliczu ryzyka przyszłych niedoborów. Według prognoz do połowy stulecia deficyt może sięgać nawet 5 mld litrów dziennie.
A Polska?
Na liście 10 państw, które borykają się z dostępem do czystej i bezpiecznej wody, nie ma Polski. Najgorsza sytuacja panuje na Cyprze (37 proc.), w Grecji (32 proc.) i w Bułgarii (27 proc.).
Meteorolodzy ostrzegają, że fala upałów utrzyma się w części Europy jeszcze przez kilka dni. Wysokim temperaturom towarzyszą pożary lasów, przeciążenia sieci energetycznych oraz problemy infrastrukturalne, m.in. uszkodzenia dróg i torowisk.
Czytaj też:
Jest upał, nadciągają groźne burze. RCB rozsyła alerty
