Podpisana przez prezydenta nowelizacja przewiduje, że kadencja głowy państwa wygaśnie dzień po opublikowaniu zmian w Dzienniku Urzędowym. Rozwiązanie zostało wcześniej przyjęte przez parlament z inicjatywy rządu premiera Petera Magyara.
Za przyjęciem poprawki głosowała w poniedziałek (13 lipca) większość konstytucyjna, którą dysponuje rządząca partia Tisza. Magyar zarzuca Sulyokowi, że jako głowa państwa wspierał poprzedni obóz władzy, pozostając "marionetką" Viktora Orbana.
Orban o decyzji Sulyoka: Boże chroń Węgry
Były premier ocenił, że podpis prezydenta oznacza definitywny koniec dotychczasowych zabezpieczeń ustrojowych. W krótkim wpisie zamieszczonym w sobotę (18 lipca) na portalu X zaapelował o ochronę kraju, zamieszczając słowa: "Boże, chroń Węgry!".
Wcześniej Orban zapowiadał, że Fidesz nie uzna legalności działań podejmowanych na podstawie nowych przepisów. Magyar argumentuje z kolei, że zmiany są niezbędne do "odbudowy praworządności" i uniemożliwienia byłemu obozowi władzy zachowania wpływu na instytucje państwa po przegranych wyborach.
Praworządność na Węgrzech. Komisja Europejska oceniła rządy Magyara
Komisja Europejska oceniła w opublikowanym w piątek (17 lipca) raporcie o stanie praworządności, że Węgry w ciągu dwóch miesięcy od objęcia władzy przez Magyara podjęły "intensywne reformy" zmierzające do przywrócenia standardów państwa prawa.
KE wskazała m.in. na przystąpienie Węgier do Prokuratury Europejskiej (EPPO), której zadaniem jest ściganie przestępstw godzących w interesy finansowe Unii Europejskiej. Bruksela uznała ten krok za istotne wzmocnienie walki z korupcją i ochrony unijnych funduszy.
W raporcie odnotowano również działania na rzecz zwiększenia niezależności sądownictwa, wzmocnienia mechanizmów antykorupcyjnych oraz poprawy przejrzystości procesu legislacyjnego. Komisja podkreśliła jednak, że wiele reform znajduje się na wczesnym etapie wdrażania i ich skuteczność będzie oceniana w kolejnych miesiącach.
Czytaj też:
Prezydent Węgier podpisał poprawkę skracającą jego kadencję
