Według lokalnych mediów, dziewczynka zgłosiła, że padła ofiarą napaści seksualnej, a służby uruchomiły protokół przewidziany na tego typu przypadki.
Na razie nie ma informacji o zatrzymaniach ani o okolicznościach, w jakich miało rzekomo dojść do zdarzenia.
Jak podaje Euronews, ani policja, ani delegatura rządu w Ceucie nie przekazują opinii publicznej danych na temat tej sprawy.
Kryzys migracyjny w Ceucie. Kobiety są w niebezpieczeństwie
Po masowym przekroczeniu granicy pod koniec lipca w hiszpańskiej enklawie pozostają tysiące migrantów, w tym liczna grupa małoletnich bez opieki. Warunki w prowizorycznych miejscach zakwaterowania są trudne, a lokalna infrastruktura jest przeciążona.
Organizacje humanitarne od kilku dni alarmują, że kobiety i nieletni są szczególnie narażeni na przemoc seksualną, handel ludźmi i wykorzystywanie. Apelują do władz o tworzenie oddzielnych miejsc zakwaterowania dla dziewcząt oraz zwiększenie liczby wyspecjalizowanego personelu zdolnego do identyfikowania ofiar przemocy.
Sekretarz stanu ds. równości i eliminowania przemocy wobec kobiet Maraa Guijarro przekazała w komunikacie, że "miasto musi objąć opieką kobiety narażone na przemoc ze strony mężczyzn i zapewnić im bezpieczne miejsce, gdzie będą mogły otrzymać podstawową pomoc od wszystkich właściwych administracji".
Migranci myli się i spali na cmentarzu. Zostali przepędzeni
Burmistrz Ceuty Juan Jesus Vivas oświadczył w czwartek (6 sierpnia) po spotkaniu z królem Hiszpanii Filipem VI, że od 3 tys. do 6 tys. migrantów, którzy w ciągu 24 godzin dostali się do miasta, nadal w nim przebywa. Jego zdaniem sytuacja w ośrodkach dla migrantów jest "w stanie załamania".
W piątek (7 sierpnia) ponad 100 migrantów zostało usuniętych z muzułmańskiego cmentarza Sidi Embarek, gdzie spali i myli się, korzystając z wody na terenie nekropolii.
Czytaj też:
Alarm w Ceucie. Jest data kolejnego szturmu migrantów
