Wiceminister: Dalsze opóźnienie wejścia w życie ETS 2 nie będzie łatwe

Wiceminister: Dalsze opóźnienie wejścia w życie ETS 2 nie będzie łatwe

Dodano: 
Wiceminister klimatu i środowiska Krzysztof Bolesta
Wiceminister klimatu i środowiska Krzysztof Bolesta Źródło: PAP / Piotr Nowak
Dalsze opóźnienie wejścia w życie ETS2, czyli systemu handlu emisjami w transporcie i budownictwie na pewno nie będzie łatwe, ale mamy szanse – mówi wiceminister klimatu.

W poniedziałek na portalu Business Insider Polska został opublikowany artykuł Sonii Sobczyk-Grygiel zatytułowany "Polska chce się wymknąć z ostrych rygorów UE. Wiceminister zdradza szczegóły". Rozmówcą był wiceszef resortu klimatu Krzysztof Bolesta.

W jego opinii realny termin uzgodnienia ostatecznej wersji rewizji dyrektywy ETS, której domaga się m.in. polski rząd, to połowa 2027 roku.

Rewizja ETS. Jak wygląda sytuacja na obecnym etapie?

Jak mówi polityk, postulaty Warszawy w zakresie zmian w propozycji rewizji przedłożonej przez Komisję Europejską dotyczą przede wszystkim powiększenia tzw. instrumentów solidarnościowych. – W skrócie, bijemy się o więcej pieniędzy dla Polski na transformację. Chodzi o Fundusz Modernizacyjny, który –zgodnie z naszymi postulatami – nadal będzie działał, oraz o nowo tworzony tzw. impuls inwestycyjny przeznaczony dla mniej rozwiniętych państw UE, w tym Polski.

– Teraz będziemy walczyć o to, by transfer środków z tych dwóch źródeł do Polski był wyższy niż to wynika z obecnej propozycji – tłumaczył Bolesta. Jak dodaje, Polska miałaby dostać dwa razy więcej pozwoleń na emisję dwutlenku węgla, niż proponuje KE, czyli miałaby dostać 200 mln pozwoleń. Polityk zapowiada, że rząd nadal będzie "zachęcał" firmy do dekarbonizacji.

Jeżeli chodzi o Fundusz Modernizacyjny, ma on mieć wartość 280 mln uprawnień. W tym momencie Komisja planuje przyznanie Polsce ok. 106,8 mln uprawnień.

Bolesta zapewnił, że polski rząd jest przeciwny pomysłowi Komisji, by część przychodów z aukcji uprawnień do emisji trafiała bezpośrednio do unijnego budżetu. – Uważam zresztą za bardzo nierozsądne ze strony Komisji, by w momencie takiego ataku na instrumenty polityki klimatycznej, z jakim mamy do czynienia obecnie, przedstawiać ETS jako podatek europejski. To bardzo niefortunny pomysł, który może zaszkodzić unijnej polityce klimatycznej, ale też samej UE – powiedział wiceminister.

Wiceminister klimatu: Opóźnienie wejścia w życie ETS 2 będzie trudne

W dalszej części rozmowy padło pytanie o ETS2, czyli opłatą za emisję w transporcie i budownictwie, która ma wejść w życie w 2028 roku. Bruksela nie zdecydowała się uwzględnić w rewizji polskiego żądania, by przesunąć ten rygor na 2030 r. lub dobrowolności w jego stosowaniu.

– Komisja nie ukrywała, że czuła się ograna naszym przesunięciem systemu o rok. Zapowiadała, że w projekcie rewizji tematu ETS2 nie podniesie. My i tak będziemy w Parlamencie Europejskim i Radzie UE budować koalicje na rzecz włączenia tematu ETS2 do rewizji dyrektywy ETS. To na pewno nie będzie łatwe, ale mamy szanse – zapowiedział Bolesta.

Jak wielokrotnie pisaliśmy i ostrzegaliśmy na portalu i w tygodniku "Do Rzeczy", koszty unijnego podatku ETS 2 będą dla Polski astronomiczne.

Czytaj też:
Ta liczba pokazuje, że ETS w Polsce to szaleństwo. Przyznają to europosłowie KO

Opracował: Grzegorz Grzymowicz
Źródło: Business Insider Polska / DoRzeczy.pl
Czytaj także