Sprawa, która po ponad dwóch latach ponownie wróciła do węgierskiej polityki, sięga czerwca 2024 roku. Péter Magyar nie był wówczas premierem Węgier, lecz jednym z najważniejszych przeciwników ówczesnego szefa rządu Viktora Orbána i świeżo wybranym europosłem.
Według węgierskiej prokuratury 21 czerwca 2024 roku Magyar przebywał w jednym z budapeszteńskich klubów. Doszło tam do konfliktu z mężczyzną, który nagrywał polityka telefonem. Magyar miał zabrać mu urządzenie, schować je, a następnie celowo wrzucić do Dunaju. Prokuratura zakwalifikowała zdarzenie jako podejrzenie kradzieży.
Sam Magyar nie kwestionuje, że zabrał telefon, ale przedstawia okoliczności zdarzenia inaczej. Twierdzi, że mężczyzna był opłaconym prowokatorem związanym z ówczesnym obozem rządzącym, a on sam miał być nękany i prowokowany. To stanowisko polityka, a nie ustalenie organów ścigania.
Prokuratura chce uchylenia immunitetu premiera
Węgierska prokuratura wznowiła postępowanie po tym, jak mandat Magyara w Parlamencie Europejskim wygasł, a polityk został posłem do węgierskiego Zgromadzenia Narodowego i premierem. Prokuratura wystąpiła teraz do przewodniczącego parlamentu o zawieszenie jego immunitetu, aby postępowanie mogło być kontynuowane.
Magyar nie zamierza korzystać z ochrony parlamentarnej. Najpierw publicznie wezwał parlament do natychmiastowego uchylenia jego immunitetu, a następnie opowiedział się nawet za szerszą zmianą prawa – zniesieniem immunitetu parlamentarzystów w sprawach o przestępstwa ścigane z oskarżenia publicznego.
Podczas spotkania ze zwolennikami w Szolnoku premier przekonywał, że "absolutnie nie ma nic do ukrycia" i jest gotowy stawić się na przesłuchanie.
Magyar zapewniał również, że doskonale pamięta noc, podczas której doszło do incydentu. Bronił swojego zachowania, przekonując, że chciał chronić znajomych i młodych ludzi przed osobą, którą określa jako opłaconego prowokatora. – Zrobiłbym to ponownie i, jeśli trzeba, poniosę tego konsekwencje – zadeklarował.
Parlament Europejski wcześniej odmówił
To nie pierwszy wniosek prokuratury dotyczący tej sprawy. W czasie, gdy Magyar był europosłem, węgierskie organy ścigania zwróciły się do Parlamentu Europejskiego o uchylenie chroniącego go immunitetu.
Parlament Europejski ostatecznie 7 października 2025 roku odmówił uchylenia immunitetu Magyara. Decyzja została formalnie odnotowana w dokumentacji PE.
Po wygaśnięciu jego mandatu w PE sytuacja prawna się jednak zmieniła. Magyar jest obecnie chroniony immunitetem wynikającym z mandatu w węgierskim Zgromadzeniu Narodowym, dlatego prokuratura skierowała nowy wniosek już do krajowego parlamentu.
Czytaj też:
Nowe kłopoty Romanowskiego? Policja miała przeszukać jego węgierskie mieszkanie Czytaj też:
Sybiha oburzony postawą Węgier: Polityka Orbana nadal kwitnie
