Roderich Kiesewetter, poseł Bundestagu i ekspert ds. polityki zagranicznej rządzącej Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej (CDU), w rozmowie z „Deutsche welle” nazwał nowe stanowisko Schrödera "zdradą Europy i jego własnego kraju".
"Każdy, kto publicznie i demonstracyjnie ściska dłoń Schrödera, próbuje w ten sposób pokazać swoje stanowisko" – podkreślił.
Z kolei Thomas Jäger, profesor nauk politycznych na Uniwersytecie w Kolonii, ocenił, że Gerhard Schröder "otrzymał nowe zadanie lobbingowe" w Rosji.
Jan Schnellenbach, niemiecki ekonomista i profesor mikroekonomii na Brandenburskim Uniwersytecie Technicznym Cottbus-Senftenberg, oskarżył byłego kanclerza o "bezczelność".
"Czy nie mówili, że jest zbyt chory, by stawić się przed niemieckim sądem? Czy rosyjskie pieniądze mają uzdrawiającą moc?" – zapytał.
Schröder z nową posadą w Rosji
Wcześniej informowano, że Gerhard Schröder będzie odpowiedzialny za "wspieranie strategicznego rozwoju" działalności Globusa w Rosji.
Były kanclerz Niemiec podkreślił znaczenie utrzymywania relacji gospodarczych z Rosją także w obecnej sytuacji politycznej. – To właśnie w czasach kryzysu te powiązania są szczególnie ważne: pozwalają słuchać się nawzajem i znaleźć drogi do przyszłości – mówił Schröder, cytowany przez portal "Nowe Wedomosti".
Były kanclerz Niemiec słynie z dobrych kontaktów z Putinem
Gerhard Schröder stał na czele niemieckiego rządu w latach 1998-2005. Jeszcze jako kanclerz uzgodnił z Władimirem Putinem budowę gazociągu Nord Stream. Po zakończeniu kariery na najwyższym szczeblu niemieckiej polityki związał się natomiast zawodowo z rosyjskim sektorem energetycznym.
W latach 2017-2022 pełnił wysoką funkcję w rosyjskim koncernie naftowym Rosnieft. Wielokrotnie spotykał się również z Władimirem Putinem, a kontaktów z rosyjskim przywódcą nie zerwał po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny na Ukrainę.
Czytaj też:
Schröder z nową funkcją w rosyjskiej spółce. "Idealne uzupełnienie" Czytaj też:
"To nie jest inicjatywa rządu". Berlin tłumaczy się z tajnych rozmów z Rosjanami
