"To nie jest inicjatywa rządu". Berlin tłumaczy się z tajnych rozmów z Rosjanami

"To nie jest inicjatywa rządu". Berlin tłumaczy się z tajnych rozmów z Rosjanami

Dodano: 
Flagi Niemiec i Rosji
Flagi Niemiec i Rosji Źródło: Unsplash
Byli niemieccy politycy Matthias Platzeck z SPD i Ronald Pofalla z CDU spotkali się w Baku z przedstawicielami Rosji związanymi z Władimirem Putinem.

Jak ujawnił tygodnik "Die Zeit", rozmowy odbyły się 13 lipca w hotelu Four Seasons i były kolejnym z serii niejawnych spotkań prowadzonych od 2024 roku.

Rosyjskiej delegacji przewodził były premier Rosji i obecny przewodniczący rady nadzorczej Gazpromu Wiktor Zubkow. W rozmowach uczestniczyli także Aleksiej Gromyko, szef Instytutu Europy Rosyjskiej Akademii Nauk, oraz Walerij Fadiejew, przewodniczący Rady Praw Człowieka przy prezydencie Rosji. Jak podała Deutsche Welle, obecni byli również były ambasador Szwajcarii w Berlinie Tim Guldimann i były sekretarz generalny OBWE Thomas Greminger.

Rozmowy trwają od 2024 roku

Według "Die Zeit" podobne spotkania odbywają się regularnie od 2024 roku, głównie w stolicy Azerbejdżanu. Uczestnicy odwołują się do idei Dialogu Petersburskiego – forum współpracy niemiecko-rosyjskiej utworzonego w 2001 roku przez Gerharda Schrödera i Władimira Putina, które niemiecki rząd zlikwidował po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny w Ukrainie.

Jak informuje tygodnik, jednym z tematów rozmów była możliwość reaktywacji tej formuły dialogu. Rosyjska delegacja miała również przekonywać, że zakończenie wojny z Ukrainą jest możliwe tylko na rosyjskich warunkach. Rozmowy dotyczyły także przyszłej normalizacji stosunków między Niemcami i Rosją po zakończeniu konfliktu.

Krytyka i reakcja Berlina

"Die Zeit" zwraca uwagę, że po stronie rosyjskiej w spotkaniach uczestniczą osoby objęte sankcjami Unii Europejskiej. Według tygodnika niemieckie służby specjalne uważają spotkania w Baku za element działań Rosji mających wpływać na niemiecką politykę. Rząd kanclerza Friedricha Merza odciął się od całej inicjatywy. – To nie jest inicjatywa rządu. Nic więcej nie możemy do tego dodać – przekazał rzecznik Urzędu Kanclerskiego cytowany przez "Die Zeit".

Krytycznie o rosyjskich uczestnikach wypowiedział się także niemiecki politolog Stefan Meister. W rozmowie z tygodnikiem ocenił, że są to „problematyczne postacie”, które nie należą do zespołu negocjatorów Kremla, lecz są częścią aparatu propagandowego. Po zakończeniu spotkania Matthias Platzeck nie chciał ujawnić jego przebiegu. Jak relacjonuje "Die Zeit", na pytanie o temat rozmów odpowiedział jedynie, że "nie ma niczego do przekazania"

Czytaj też:
Merkel do rozmów z Putinem? "Der Spiegel" pisze o tajnych przygotowaniach

Źródło: Die Zeit
Czytaj także