Autor wskazał na reklamy instytucji kościelnych, m.in. wydawnictw, uczelni, towarzystw ubezpieczeniowych i fundacji, publikowane w medium krytycznie odnoszącym się do Kościoła i jego doktryny, m.in. w kwestii homoseksualizmu, jakim jest jego zdaniem "Religión Digital".
Kościelne pieniądze wyrzucone w błoto?
Duchowny zakwestionował także zasadność wydawania pieniędzy kościelnych na reklamę w medium o stosunkowo niewielkiej oglądalności. Powołując się na dane SimilarWeb za 2025 r., podał, że portal ten miał ok. 6,5 mln odwiedzin rocznie, podczas gdy – według przytoczonych przez niego danych – InfoVaticana notowała ponad 18,5 mln, InfoCatólica 16,5 mln, a Religión en Libertad ponad 12 mln.
W artykule zwrócono uwagę na obowiązek przejrzystego i gospodarnego zarządzania środkami należącymi do instytucji kościelnych. Autor argumentuje, że w przypadku reklamy internetowej możliwe jest porównywanie jej kosztów ze stawkami rynkowymi, m.in. za tysiąc wyświetleń (CPM). Jego zdaniem wydawanie pieniędzy na reklamę po cenach nieodpowiadających rzeczywistej wartości rynkowej wymaga uzasadnienia i przejrzystości.
Jako przykład wskazano sprawę towarzystwa ubezpieczeń wzajemnych UMAS. Według artykułu jego członkowie mieli zwracać się o ujawnienie kwot przeznaczonych na reklamę, liczby wygenerowanych odwiedzin oraz efektywnego CPM, jednak nie otrzymali odpowiedzi.
Presja i personalne ataki
Autor twierdzi również, że osoby zwracające uwagę na tego rodzaju praktyki spotykają się z presją i personalnymi atakami. Jako przykład wymienia ks. Delgado oraz przedstawicieli portalu InfoVaticana, którzy – jak zaznacza – wcześniej również krytykowali sposób wydawania pieniędzy przez instytucje kościelne.
W końcowej części artykułu portal InfoVaticana podkreśla swoją niezależność finansową, deklarując, że nie otrzymuje reklam od oficjalnych instytucji kościelnych. Zapewnia, że utrzymuje się z wpłat darczyńców i udziałowców, co – w jego ocenie – pozwala mu zachować niezależność redakcyjną.
Autor wyraził też wdzięczność księżom, którzy – podobnie jak ks. Delgado – zabierają głos w sprawach dotyczących funkcjonowania instytucji kościelnych, mimo że może się to wiązać z konsekwencjami w ich środowisku zawodowym i kościelnym.
Czytaj też:
Znany ksiądz będzie sprzątał toalety. Ma ważny powód Czytaj też:
Trump przyznał katolikom miliony dolarów. Wszystko na pomoc
