Wojna smartfonowa. Kto wygra na rynku nowych technologii?
  • Łukasz ZboralskiAutor:Łukasz Zboralski

Wojna smartfonowa. Kto wygra na rynku nowych technologii?

Dodano: 3
Firmy technologiczne zaciekle walczą o to, ile smartfonów w rękach klientów będzie miało ich logo
Firmy technologiczne zaciekle walczą o to, ile smartfonów w rękach klientów będzie miało ich logo / Źródło: Fotolia
Prawna walka Apple i Samsunga zatacza coraz szersze kręgi. Tymczasem smartfonowym gigantom tort podjadają Chińczycy. Czy niebawem zostawią im tylko okruchy?

W tej grze stawką jest przyszłość. Firmy technologiczne zaciekle walczą o to, ile smartfonów w rękach klientów będzie miało ich logo, a w konsekwencji ile wykroją z tortu, który urósł do gigantycznych rozmiarów i wciąż się powiększa.

Biznes dobrze widzi rewolucję, której zwykli użytkownicy zdają się już nie dostrzegać. Owszem, pamięta się przełom z iPhone’em – genialnym dziełem Apple z dotykowym ekranem, które pierwsze odniosło sukces rynkowy. Mało który konsument uświadamia sobie jednak, jak wzrósł rynek smartfonów po wyparciu telefonów komórkowych poprzedniej generacji.

Smartfon bierze wszystko

Z rewolucją sprzętową wiążą się oczywiście coraz szerszy dostęp do Internetu – również mobilnego – oraz eksplozja mediów społecznościowych. Odpowiedź na pytanie, co było przyczyną, a co skutkiem, podobna będzie do rozstrzygania, czy pierwsze było jajko czy kura. Efekt jest jednak znany i namacalny. Tak jak w pewnym momencie zamarł rynek komputerów stacjonarnych i konsumenci zaczęli przerzucać się z nieporęcznych skrzynek z ekranami na zgrabniejsze notebooki, tak podręczną łączność ze światem (telefoniczną i internetową) zapewniają dziś głównie smartfony.

GSMA Intelligence szacuje, że ponad połowa ludzi na świecie ma dziś telefon komórkowy. Zwykle smartfona. To bowiem ich sprzedaż rośnie w zadziwiającym tempie – po raz pierwszy więcej smartfonów od zwykłych komórek sprzedało się w 2013 r. I choć analitycy wieszczą już widoczne oznaki nasycenia na rynku, to jest to wciąż gigantyczny biznes. Smartfony wypierają przecież z rynku również kamery oraz telewizory.

Cały artykuł dostępny jest w 16/2017 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

 3
Czytaj także