Kapłan wierny prawdzie
  • Krzysztof MasłońAutor:Krzysztof Masłoń

Kapłan wierny prawdzie

Dodano: 
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski Źródło: PAP / Waldemar Deska
Po długiej chorobie zmarł ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski – wyjątkowa postać polskiego życia publicznego.

Odszedł ktoś absolutnie wyjątkowy. W naszej, coraz bardziej plugawej rzeczywistości w swoim konsekwentnym, niezważającym na jakiekolwiek okoliczności dążeniu do prawdy wykazywał niesłychaną wprost determinację i odwagę. Narażał się wszystkim możnym tego świata. Przyjaciel i opiekun skrzywdzonych, wykorzystywanych i odtrącanych, duszpasterz osób niepełnosprawnych, Polak i Ormianin w jednej osobie, a jako taki orędownik upamiętnienia ofiar ludobójstwa – zarówno Ormian, jak i Polaków – aktywny antykomunista w latach PRL. 9 stycznia w wieku 67 lat zmarł ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

Ten niezwykły człowiek i kapłan mógł żyć zupełnie inaczej, tyle że rozmijałby się wtedy z… tak, z prawdą właśnie. "Bo czyż ewangeliści mogli zafałszować rzeczywistość? – pytał retorycznie. – Ależ oczywiście, mogli nie napisać o Judaszu, o zaparciu się Świętego Piotra, o niewiernym Tomaszu – wszystko to ominąć lub wyretuszować. Po dwóch tysiącach lat nikt by ich nie sprawdził. Ale byli wierni prawdzie, to po pierwsze, a po drugie, wyraźnie postrzegali różnice między upadkami Judasza i Piotra. Historia jest nauczycielką życia, więc powiem tylko jeszcze, że jeden z ojców duchownych pewnego seminarium zakomunikował mi, że gdyby nie nagonka na moją książkę ["Księża wobec bezpieki"], wprowadziłby ją do lektur kleryków, gdyż ukazuje ona niebezpieczeństwa i uczy dokonywać właściwych wyborów. To nic, że nie ma dziś Służby Bezpieczeństwa, młodzi klerycy, potem księża mają inne poważne problemy, z którymi muszą sobie radzić".

Artykuł został opublikowany w 3/2024 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Czytaj także