ZdrowieŁuszczycę można też leczyć w ciąży

Do Rzeczy o zdrowiu Dodatek tygodnika „Do Rzeczy”

Łuszczycę można też leczyć w ciąży

Ciąża
Ciąża
Dodano 1
Zgodnie z obowiązującymi dziś w Polsce programami lekowymi, kobieta, która chce zajść w ciążę, musi wcześniej przerwać leczenie biologiczne łuszczycy. Nie jest to zgodne z wytycznymi międzynarodowymi, które dopuszczają stosowanie niektórych leków również podczas ciąży, jeśli to jest konieczne ze względu na zaawansowanie łuszczycy – mówi prof. Witold Owczarek, kierownik Kliniki Dermatologii Wojskowego Instytutu Medycznego. Co na to pacjenci?

Panie Profesorze, łuszczyca wciąż kojarzy się z problemami dotyczącymi skóry. To jednak nie tylko skóra choruje?

To choroba całego organizmu, ogólnoustrojowy stan zapalny uszkadza również inne narządy. Jest wiele zaburzeń i chorób współistniejących z łuszczycą m.in. łuszczycowe zapalenie stawów i zespół metaboliczny. Osoby chore na łuszczycę mają zwiększone ryzyko rozwoju chorób serca, udaru mózgu i depresji. Oczywiście, łuszczyca może mieć różne nasilenie: od łagodnego – taki przebieg ma ok. 80 proc. pacjentów – do bardzo ciężkiego.

Chorują głównie osoby młode, często kobiety. Czy łuszczyca jest przeciwwskazaniem do zajścia w ciążę?

Faktycznie łuszczyca to choroba ludzi młodych, zwykle ujawnia się przed 40. rokiem życia – około 70 proc. ma chorych ma pierwsze zmiany w tym okresie. Sama choroba nie jest przeciwwskazaniem do zajścia w ciążę. Problemem mogą być niektóre leki stosowane w ciężkiej postaci łuszczycy: część z nich jest przeciwwskazana w okresie ciąży i karmienia piersią lub nie mają rejestracji w takich wskazaniach.

Jednym z warunków programu lekowego „Leczenie umiarkowanej i ciężkiej postaci łuszczycy plackowatej” jest stosowanie skutecznej antykoncepcji. Wyklucza to dziś z leczenia kobiety w okresie ciąży, a to czasem jest konieczne?

Kobiety zakwalifikowane do tego programu lekowego mają obowiązek stosowania skutecznej antykoncepcji, gdy korzystają z tej terapii, także przez pewien czas po jej zakończeniu. Oznacza to, że kobieta, która chce zajść w ciążę, musi wcześniej przerwać leczenie. Nie jest to zgodne z wytycznymi międzynarodowymi, które dopuszczają stosowanie niektórych leków również podczas ciąży, jeśli oczywiście jest to konieczne ze względu na zaawansowanie łuszczycy. W wielu przypadkach leczenie biologiczne może być bezpiecznie kontynuowane podczas ciąży, szczególnie cząsteczkami, które mają zmodyfikowaną strukturę i nie przenikają przez łożysko. Międzynarodowe wytyczne dopuszczają stosowanie w ciąży leków biologicznych blokujących TNF-alfa. W zależności od konkretnego leku można go stosować do pewnego okresu ciąży. W Polsce jednak w ramach programu lekowego aktualnie nie jest to możliwe.

Czy są preparaty biologiczne, które kobiety mogą przyjmować w trakcie ciąży?

Tak, w Polsce są one również dostępne, jednak nie w programie leczenia umiarkowanej i ciężkiej postaci łuszczycy plackowatej. Bezpiecznymi lekami, które można stosować w ciąży, są leki blokujące TNF-alfa, a wśród nich certolizumab pegol. Nie przechodzi on przez barierę łożyska, ponieważ ma modyfikowaną cząsteczkę. Jest polecany dla kobiet planujących lub będących w ciąży. Planując leczenie młodej kobiety mającej ciężką postać łuszczycy, zawsze musimy pytać o jej plany macierzyńskie. Jeśli na razie nie planuje ciąży, możemy jej zaproponować inny lek biologiczny, jeśli jednak w najbliższym czasie chciałaby zajść w ciążę, to byłaby dla niej terapia z wyboru.

To terapia bezpieczna dla niej i dziecka?

Wszystkie leki mogą mieć działania niepożądane, jednak ten jest najbezpieczniejszy i rekomendowany na świecie. Pozostałe nie mają rejestracji u kobiet w ciąży i takich jednoznacznych rekomendacji, choć niektóre mogą być stosowane w ciąży, dlatego w leczeniu łuszczycy - podobnie jak innych chorób - bardzo ważna jest indywidualizacja leczenia. Lekarz powinien móc zadecydować, czy w danym przypadku leczenie kobiety w ciąży jest wskazane.

Jak długo takie leczenie biologiczne powinno być stosowane?

Dopóki jest efektywne. W Polsce programy lekowe zawierają ograniczenia do dwóch lat. Nie wszyscy chorzy będą stale potrzebowali takiej terapii, jednak powinni ją otrzymywać, dopóki jest to konieczne. Łuszczyca to choroba immunologiczna, stan zapalny może być przewlekły, jest grupa chorych, która potrzebuje ciągłej terapii i nie powinno się jej przerywać.

Dagmara Samselska, przewodnicząca Unii Stowarzyszeń Chorych na Łuszczycę: Dla nas ważna jest indywidualizacja leczenia. Dziś chory na ciężką postać łuszczycy, jeśli nie spełnia ściśle określonych warunków, nie otrzymuje leczenia. Przykładem są m.in. kobiety planujące dziecko i kobiety w ciąży. Kobieta, która chce zajść w ciążę, musi przerwać leczenie biologiczne. Może to spowodować nasilenie objawów. Niedawno zgłosiła się do nas pacjentka, u której łuszczyca bardzo nasiliła się w połogu, miała zmiany na brodawkach, trudno jej było karmić. Ze względu na dobro dziecko przetrzymała, nie zdecydowała się na odstawienie dziecka od piersi i podjęcie leczenia.

Z jednej strony czekamy na lek, który może być podawany w okresie ciąży i karmienia, a z drugiej strony Amerykańska Akademia Dermatologii oraz inne towarzystwa dermatologiczne, reumatologiczne na świecie, wypowiadają się, że w okresie ciąży w niektórych przypadkach można przyjmować leki anty TNF-alfa w ciąży. Obecnie obowiązujący program lekowy powinien zostać zmieniony, w wytycznych towarzystw naukowych pojawia się już możliwość ich stosowania w okresie ciąży i karmienia piersią, jeśli to jest potrzebne. Lekarz może rozważyć potencjalne ryzyko i korzyści dla pacjentki. Jeśli łuszczyca jest agresywna, odstawienie leczenia to duże ryzyko, że choroba szybko nawróci, a podwyższony stan zapalny towarzyszący łuszczycy utrudnia też zajście w ciążę.

Druga ważna dla pacjentów rzecz to nieprzerywanie terapii, jeśli jest ona skuteczna. Obecnie leki w programach lekowych mogą być stosowane maksymalnie przez 2 lata. Przerwanie leczenia powoduje, że choroba może powrócić, natomiast każda wznowa i powtórne zastosowanie leczenia powoduje, że jest ono mniej skuteczne

Chorym na łuszczycę potrzebne jest też wsparcie psychologiczne - od momentu diagnozy. Ponad 60 proc. pacjentów z łuszczycą ma depresję, dlatego niezbędna jest dla nich pomoc psychologa.

Fakty o łuszczycy: Szacuje się, że na łuszczycę cierpi nawet 2-3 proc. osób w Polsce. To choroba autoimmunologiczna; nie jest zakaźna, nie można się nią zarazić, nie jest skutkiem zaniedbań higienicznych.U 30 proc. pacjentów choroba atakuje też stawy. Chorzy na łuszczycę są bardziej obciążeni ryzykiem depresji, choroby układu krążenia, cukrzycy, otyłości, zespołu metabolicznego. Oprócz dostępu do optymalnego leczenia ważne jest, by chorzy byli pod opieką referencyjnych ośrodków, w których chorzy mieliby zapewnioną kompleksową opiekę m.in. dermatologa, psychologa, reumatologa, kardiologa, dietetyka.

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 32/2020
Artykuł został opublikowany w 32/2020 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 1
  • monikaaa IP
    Sama choruję na łuszczycę, pierwszy wysiew pojawił się trzy lata temu, na początku zauważyłam malutką kropeczkę na nodze, później na głowie. Moi rodzice też są chorzy, więc od razu zorientowali się, co mi dolega. Przez prawie rok nie mogłam tego zaleczyć, całe lato przechodziłam w koszulach, zaczęły mi wychodzić włosy. Chyba nie muszę dodawać, że dla takiej młodej dziewczyny to straszna sprawa (teraz, z perspektywy czasu, wiem, że ludzie są w dużo trudniejszych sytuacjach, ale wtedy. . . szkoda gadać). Próbowałam wszystkiego - byłam w On Clinic, u ojców bonifratrów, u wszystkich dermatologów z bliższej i dalszej okolicy - nic nie pomagało. W końcu trafiłam na produkty konopne takie jak olej CBD i maści , herbaty konopne poczatkowo podchodziłam do tego sceptycznie, ale po miesiącu picia naparów i stosowania olejków aż oniemiałam z wrażenia - zmiany znikały w oczach, skóra się goiła, włosy przestały wypadać. :) Jedno jest pewne - liczy się systematyczność. Ale naprawdę warto - już dwa lata nie mam problemów z łuszczycą, czasami tylko wyskoczy coś we włosach, ale to pikuś. Acha, nie mogę pić mleka, jeść kwaśnych owoców(jabłek, cytrusów) i pomidorów. :) dowiedziałam sie tego ze sklepu konopnego pani mi doradziła wybór odpowiednich produktów polecam można zamówić telefonicznie lub online ze sklepu ... ja stosowałam olej CBD 5 % decarboxyled i maść hempbroker tą za 38 zł poczytajcie na stronie www konopiafarmacja pl zadzwoncie i spytajcie o produkty
    Dodaj odpowiedź 1 0
      Odpowiedzi: 0

    Czytaj także