Paszporty szczepionkowe jako cyfrowa tożsamość. WEF: Są niesamowitym atutem

Paszporty szczepionkowe jako cyfrowa tożsamość. WEF: Są niesamowitym atutem

Dodano: 
Certyfikat szczepień COVID-19, zdjęcie ilustracyjne
Certyfikat szczepień COVID-19, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Flickr / Marco Verch Professional Photographer / CC BY 2.0
Zaprezentowany w lutym raport World Economic Forum omawia, jakie może być zastosowanie paszportów szczepionkowych.

Publikacja, którą można znaleźć bezpośrednio na zarządzanej przez WEF stronie, zauważa, że cyfrowe certyfikaty potwierdzające przyjęcie preparatu przeciw COVID-19 już dziś służą, jako forma tożsamości cyfrowej człowieka.

"Paszporty szczepionkowe są używane podczas podróży między różnymi regionami i na poziomie lokalnym, na przykład podczas wchodzenia do restauracji lub inne miejsca, w których zaprezentowanie dowodu potwierdzającego status szczepień jest konieczne" – napisano w raporcie.

Dodano równocześnie, że na razie są one stosowane przy użyciu "scenariusza zerowego", podczas którego pośrednik danych weryfikuje dla klienta, czy osoba, której dane dotyczą, jest zaszczepiona, ale nie udostępnia mu żadnych innych informacji. To ma, zdaniem autorów dokumentu, zapobiegać "skutkom ubocznym", które mogłyby wystąpić w przypadku przekazania szerszego zakresu informacji o danej osobie.

Paszporty szczepionkowe "niesamowitym atutem"?

W raporcie podkreślono, że "na poziomie zbiorowym dane dotyczące szczepionek są niesamowitym atutem zdrowia publicznego", a "pandemia COVID-19 doprowadziła do większego skupienia się na mocy danych medycznych".

Poinformowano, że niedawno rząd Wielkiej Brytanii zasugerował, iż można wspominane informacje w odpowiedni sposób ponownie wykorzystywać.

"Techniki anonimizacji, pseudonimizacji i ochrony danych można wykorzystać w kontrolowanym środowisku, aby umożliwić ponowne wykorzystanie tych bardzo wrażliwych danych. W takich przypadkach powiadomienie i zgoda nie są wymagane per se w celu ponownego wykorzystania danych, ale procesy pośredniczące, którym poddawane są dane, muszą odbywać się w kontrolowanym środowisku, tak aby udostępniane były wyniki zbioru danych, a nie same dane" – napisano w raporcie.

Urządzenia w ciele zbiorą informacje?

W dalszej części publikacji zaznaczono, że na chwilę obecną przechowywanie cyfrowej tożsamości wymaga zgody użytkownika i należy zaznaczyć odpowiednią opcję np. w przeglądarce internetowej, urządzeniu mobilnym, czy aplikacji.

Zaznaczono, że trwa ewolucja w tym zakresie, a dane powoli zaczynają być przechowywane w magazynach danych osobowych i przez bardziej zaawansowanych pośredników.

Przyszłość ma być jednak inna, a "na kolejnym poziomie pośrednicy danych, będą opierali się na urządzeniach osadzanych w ciele, domach, miastach itp."

System kredytu społecznego?

Taki "cyfrowy identyfikator jest elektronicznym odpowiednikiem dowodu osobistego osoby i może również działać jako klucz, przechowując i wdrażając różne pozwolenia".

WEF przewiduje, że bank będzie mógł na jego postawie ocenić np. zdolność i wiarygodność kredytową jednostki w oparciu o jej historię kredytową, historię medyczną i zachowanie w Internecie, w dużym stopniu polegając wyłącznie na danych telekomunikacyjnych.

Podkreślono, że aby to osiągnąć należy zacząć pracować nad odpowiednimi rozwiązaniami technicznymi. "W przypadku tożsamości cyfrowej może istnieć potrzeba połączenia jej z realną tożsamością danej osoby, co może wymagać odpowiedniej technologii weryfikacji tożsamości" – podsumowano.

Czytaj też:
„Do Rzeczy” nr 7: Człowiek, który wymyślił "wielki reset". Klaus Schwab chce urządzić nam świat
Czytaj też:
Kto na pandemii traci, a kto się bogaci

Źródło: weforum.org
 0
Czytaj także