Piruety na dotacjach

Piruety na dotacjach

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Shutterstock
Dodano 2
Resort rozwoju chce rozdać start-upom 3 mld zł. Poprzedni rząd też rozdawał setki milionów na „innowacje”. Zamiast rozkręcania gospodarki wyszło skandaliczne marnotrawstwo, którego do dziś nikt nie rozliczył. Co uda się teraz?

Start-up – to brzmi nowocześnie, a przecież nie oznacza nic innego jak początkującą firmę, która ma pomysł na biznes. Od dawna takie powstawały i czasem osiągały sukces właśnie głównie dzięki pomysłowi, bo przecież nie każdy młody przedsiębiorca w Polsce może liczyć na milion złotych od ojca na rozkręcenie biznesu.

Tak było np. z olsztyńską firmą Zortrax, która opracowała własną drukarkę 3D i zebrała najpierw pieniądze na pomysł na portalu crowdfundingowym. A gdy dostała kontrakt od Della, udało jej się sprzedać obligacje inwestorom za 6 mln zł. Niedawno znalezieniem inwestora pochwaliła się krakowska firma Silvair, która ma siedzibę w USA. Producent oświetlenia, które potrafi zbierać dane (np. o poruszaniu się ludzi po obiekcie), stał się interesujący dla Trigon TFI, które zainwestowało w polską firmę w przeliczeniu blisko 40 mln zł.

Dla raczkujących biznesmenów jest jeszcze trzecia droga – skoro nie mają bogatego ojca ani inwestora, to pieniądze na rozwój mogą wyłożyć podatnicy z Unii Europejskiej w ramach dotacji. Centralny interwencjonizm to jednak droga najbardziej kręta i przekonaliśmy się już o tym podczas rządów PO-PSL. Urzędnicy rozdali wówczas setki milionów złotych. Te z „Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka 8.1” wydane zostały głównie na projekty serwisów internetowych.

Patrząc na ich obszerną listę, można by zakładać, że Polska jest już internetową potęgą. W praktyce wydaliśmy jednak dotacje na mizerne i wtórne pomysły. Gdy wytykano to jeszcze w czasie publikacji zwycięskich projektów (lata 2010–2011), argumentowano, że przecież zaplanowane są na kilka lat. Dzisiaj można sprawdzić, że niewiele z nich jeszcze istnieje w sieci, a te, które są, często budzą zażenowanie i zdumienie.

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 45/2016
Cały artykuł dostępny jest w 45/2016 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ dcy
 2
  • Marek IP
    W przypadku Zortrax sprawa nie wygląda wcale tak różowo. Firma nadmuchała swój balonik rozgłaszając sprzedaż drukarek dla Dell, niestety niedawno w mediach zrobiła się mała afera gdy wyszło na jaw, że takiego kontraktu nigdy nie było. Brzydki zapach, który pojawił się w związku z tą informacją odsunął wejście spółki na GPW. Czyli znowu zwykłe cwaniactwo.
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • gosciu IP
      pieniądze wsiąkną w tzw. inwestycje. towarzysz Szmaciak wiedział, że najlepiej lody kręci się na inwestycjach. w Misiu mieliśmy słomiane inwestycje.

      za PO/PSL taką dziurą bez dna gdzie panowała totalna samowolka były szkolenia.
      Dodaj odpowiedź 2 0
        Odpowiedzi: 0

      Czytaj także