Jak informuje TVN24, ani nagrania, ani zeznania funkcjonariuszy policji obecnych na miejscu nie potwierdziły zarzutu, że mężczyzna chciał rzucić krzesłem w Komorowskiego. W ocenie sądu Marek Majcher (wyraził zgodę na ujawnienie swoich danych) znieważał prezydenta słowami powszechnie uznanymi za obelżywe, dlatego wymierzono mu karę grzywny w wysokości 4 tys. zł.
Sąd skazał go również na 3 miesiące więzienia i grzywnę w wysokości 860 zł za to, że wprowadził policjantów w błąd, podając podczas zatrzymania tożsamość swojego brata. Sąd zaznaczył też, Majcher w chwili popełnienia zarzucanych mu czynów miał ograniczoną poczytalność. Mężczyzna był wcześniej karany m.in. za przygotowanie do wprowadzenia do obrotu fałszywych pieniędzy i napaść na funkcjonariusza.
Przypomnijmy, że w niedzielę, 8 marca 2015 r., podczas kampanijnego wiecu Bronisława Komorowskiego w Krakowie policja we współpracy z przedstawicielami Biura Ochrony Rządu zatrzymała jednego z sympatyków partii KORWiN, Marka Majchera. Był on jednym z manifestujących przeciwko ówczesnemu prezydentowi, który ubiegał się o reelekcję. W geście protestu unosił nad głową krzesło, które – jak tłumaczył – miało symbolizować "brak powagi w zachowaniu Bronisława Komorowskiego na arenie międzynarodowej".
Prokuratura żądała dla oskarżonego kary 5 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 3 lata.
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
