"W związku z sytuacją w regionie i rekomendacjami EASA [Agencji Unii Europejskiej ds. Bezpieczeństwa Lotniczego – przy. red.] PLL LOT podjęły decyzję o odwołaniu dwóch najbliższych rejsów do Dubaju (do 4 marca) i Rijadu (do 8 marca). Rejsy do Tel Awiwu pozostają odwołane do 15 marca" – poinformował w poniedziałek rzecznik prasowy Polskich Linii Lotniczych LOT Krzysztof Moczulski.
"Służby operacyjne PLL LOT są w bieżącym kontakcie z pasażerami odnośnie do wszelkich zmian w rezerwacjach" – zapewnił.
Atak USA i Izraela na Iran
W sobotę rano Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały Iran, zabijając setki cywilów oraz dziesiątki wojskowych i polityków, w tym najwyższego przywódcę, ajatollaha Alego Chameneia i dowódcę Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej Mohammada Pakpoura. W odpowiedzi Iran wystrzelił pociski i drony na Izrael oraz amerykańskie bazy w krajach arabskich: Kuwejcie, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Katarze, Bahrajnie i Jordanii.
Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych apeluje, aby nie podróżować na Bliski Wschód. MSZ uruchomiło dodatkową infolinię dla polskich obywateli przebywających w tym regionie. Zaapelowało także o rejestrowanie się w systemie Odyseusz. To darmowy serwis MSZ, umożliwiający rejestrację podróży zagranicznych. Dzięki niemu resort spraw zagranicznych może szybko zlokalizować Polaków, powiadomić o zagrożeniach i sprawnie udzielić pomocy konsularnej w sytuacjach kryzysowych.
Rzecznik prasowy MSZ Maciej Wewiór przekazał w niedzielę, że Polska nie wyśle samolotów po Polaków, którzy utknęli na Bliskim Wschodzie. – W momencie, kiedy skończą się działania wojenne, kiedy przestaną latać pociski, drony, kiedy będzie to bezpieczne, nasi obywatele wrócą do Polski – podkreślił, wskazując, że podobne decyzje podjęły także inne kraje. Zwrócił również uwagę na to, że z Izraela można dostać się drogą lądową do Egiptu, z którego wciąż latają samoloty.
Czytaj też:
Polska aktorka w Dubaju. "Plecak spakowany"Czytaj też:
"Głos mi drży". Gwiazda polskiej telewizji przekazała wieści z Dubaju
