Para narzeczonych spacerowała po plaży. W pewnej chwili zza opuszczonego budynku wyłonił się mężczyzna, który powiedział, że to teren prywatny. Gdy para chciała zawrócić, on zażądał pieniędzy i zaczął Polkę obmacywać. Kiedy zaczęli uciekać, napastnik zaczął mierzyć do nich z broni palnej i kazał wrócić. Zaprowadził ich do ruin. Tam chciał dziewczynę zgwałcić. W trakcie szarpaniny padł też strzał – opisuje portal Onet.pl. Agresor miał przy sobie maczetę.
– Żeby dotrzeć do miejsca docelowego, trzeba było przejść wąski półwysep, na którym znajdował się opuszczony budynek przypominający dawny hotel. Obok była normalna droga, którą chcieliśmy przejść. Nagle zza budynku wyłonił się ubrany w uniform mężczyzna z bronią. Przypominał ochroniarza. Powiedział nam, że nie możemy tędy chodzić, ponieważ jest to teren prywatny. Oznajmiliśmy, że w takim razie zawracamy – opowiada Piotr.
Jak relacjonuje para, policja przyjechała dopiero po dwóch godzinach. Menadżer hotelu i rezydent biura podróży zachęcał do pozostania do końca turnusu. Polacy nie chcą jednak kontynuować wakacji, ponieważ czują duży stres i brak poczucia bezpieczeństwa.
Reakcja MSZ
Onet wskazuje, że polski konsulat w Puerto Plata w Dominikanie i ambasada RP w Panamie początkowo nie traktowały tego wydarzenia i obaw polskiej pary poważnie. Jednak po interwencji dziennikarzy, sprawą zainteresował się MSZ
"Polacy nie chcą zostać w Dominikanie. Kupili lot na dziś. Proszą o asystę w drodze na lotnisko i opiekę do wylotu, bo boją się o swoje życie. MSZ:
"Konsul zawodowy jest w Panamie i nie ma możliwości zapewnienia ochrony w trakcie jazdy na lotnisko, bo tego żądają poszkodowani" – przekazał Onetowi Piotr Wawrzyk, wiceminister spraw zagranicznych.
– Usłyszeliśmy, że otrzymamy szybciej raport policji, dzięki temu przyspieszona zostanie procedura odszkodowawcza dla nas. Nas to w tym momencie najmniej interesuje. My chcemy po prostu przeżyć. Poza tym ambasada nie dysponuje nikim, kto mógłby po nas przyjechać. Zaproponowałem, by placówka zaczęła naciskać na hotel i biuro podróży. Odpowiedź brzmiała: "zobaczymy" –opowiada poszkodowany turysta.
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
