Podsłuchane || Marcin, przesadzasz chyba z tą otwartością na spotkaniach ze mną. Ja rozumiem, że mamy pokazać, że ja jestem inny niż Kaczor i nie boję się trudnych pytań, ale ile tego może być?!
Czekaj, Donek, ale konkretnie. O co chodzi?
No choćby ten gnojek w Płocku. Ja rozumiem – jeden taki ktoś na pokaz, raz na pięć, dziesięć spotkań. Ale ten był już kolejny.
Tam wszystkich dobrze sprawdzaliśmy. Jego też, bo potem weryfikowałem.
No to co to za numer? Terlecki go nasłał czy Czarzasty?
No, niestety, ani ten, ani ten. Wiesz kto.
Nie, to jaja jakieś są. Kolejny raz?!
Tak. Nawet na Campusie był.
Dobra, jak Rafcio chce tak ze mną pogrywać, to my mu też kogoś podeślemy.
Ale on nie jeździ na spotkania, a Campus dopiero za rok.
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.