Pawłowska: Startowałam z list PiS, jestem w PiS i mam zamiar być w PiS

Pawłowska: Startowałam z list PiS, jestem w PiS i mam zamiar być w PiS

Dodano: 
Monika Pawłowska
Monika Pawłowska Źródło: PAP / Leszek Szymański
Poseł Monika Pawłowska, która przyjęła mandat po Mariuszu Kamińskim przekonuje, że nie chce opuszczać PiS.

Monika Pawłowska przyszła we wtorek do Sejmu na spotkanie z marszałkiem Szymonem Hołownią. Po jego zakończeniu rozmawiała z dziennikarzami. Polityk potwierdziła, że zasiądzie w ławach poselskich za Mariusza Kamińskiego. Jak przekazał rzecznik PiS Rafał Bochenek, Pawłowska nie zostanie członkiem klubu parlamentarnego PiS. Zdaniem kierownictwa, jej mandat jest nielegalny.

Pawłowska nie odpuszcza

– Niestety, ktoś rozsiewa głupie plotki, co służy wyłącznemu zdyskredytowaniu mojej osoby. Startowałam z list PiS, jestem w PiS i mam zamiar być w PiS – mówi Pawłowska w rozmowie z "Super Expressem" pytana, czy prowadzi negocjacje dot. wejścia do klubu Trzeciej Drogi.

– Nie podejmowałam żadnych rozmów z Trzecią Drogą. I nie będę zgłaszała akcesji do żadnej z tych partii. Jeśli klub PiS nie zechce ze mną współpracować, nie zechce mnie przyjąć, to ja nadal będę po tej stronie, którą obrałam. Będę posłanką niezrzeszoną, świat się nie kończy, będę pracować w regionie – zapewnia Monika Pawłowska.

Poseł dodaje, że mimo przegranych wyborów, partią powinien rządzić wciąż Kaczyński. – Każda drużyna sportowa ma trenera. Prezesem PiS jest Jarosław Kaczyński. I jeśli drużyna ma jakąś strategię i przegrywa, to nie należy zmieniać trenera, tylko zmienić strategię. Radykalizacja nam nie pomaga, musimy otworzyć się na szeroko rozumiane centrum – przekonuje poseł.

"Nie stałam obok Lempart"

W programie "Tłit" Pawłowskiej zadano serię pytań dot. kwestii światopoglądowych. – Liberalizacja aborcji? – zapytał dziennikarz. –Tak – odparła. – In Vitro z budżetu? – to kolejne pytanie. – Tak – potwierdziła parlamentarzystka. – Pigułka "dzień po"? – pytał prowadzący. – Tak i trochę mnie oburza, że w XXI w. dyskutujemy na ten temat – stwierdziła Pawłowska.

– Związki partnerskie powinny być uregulowane? – padło pytanie. – Tak – zapewniła poseł dodając, że "wspiera kobiety".

– Ja mam dla pani przypinkę. To przypinka ze Strajku Kobiet. Zastanawiam się, czy pani będzie w stanie ją sobie przypiąć, bo wydaje mi się, że nie powinna mieć pani z tym problemu, skoro zgodziła się pani ze wszystkimi postulatami, które są podnoszone przez kobiety – wskazał prowadzący rozmowę.

Poseł nie przyjęła przypinki. – Postulaty, które są podnoszone przez kobiety, tak. Strajk Kobiet, który angażuje się politycznie... – odparła Pawłowska. – Ale pani uczestniczyła, mamy zdjęcia – wskazał dziennikarz. – To nie znaczy, że będę firmować panią Martę Lempart – powiedziała polityk. Po tym, jak na ekranie wyświetlono zdjęcie w maseczce z czerwoną błyskawicą, symbolem Strajku Kobiet, Monika Pawłowska podkreśliła, że ma "podejście zdroworozsądkowe". – Każdy się uczy – zaznaczyła.

Czytaj też:
Kotula o aborcji: Nie ma konfliktu ani kryzysu
Czytaj też:
Pawłowska w Trzeciej Drodze? Suchoń ostro: Pseudonews

Źródło: se.pl / WP
Czytaj także