Prezydent nie będzie reagował na zaczepki

Prezydent nie będzie reagował na zaczepki

Dodano
Z Maciejem Łopińskim, sekretarzem stanu w kancelarii Prezydenta rozmawia Cezary Gmyz

Cezary Gmyz: Przez pięć lat nie gościł pan w Pałacu Prezydenckim. Czy gabinet, w którym rozmawiamy, to ten sam, który opuszczał pan w lipcu 2010 r.?

Maciej Łopiński: Nie, to nie jest ten sam gabinet i cieszę się z tego. Zastanawiałem się dość długo, czy przyjąć propozycję, którą złożył mi Andrzej Duda. Obawiałem się, że z emocjonalnego punktu widzenia będzie to trudne. I było trudne mimo upływu prawie pięciu lat. Z pałacu wyszedłem 5 lipca 2010 r., czyli trzy miesiące po katastrofie. (…)

6 sierpnia 2015 r. nie brałem udziału w przejmowaniu Pałacu Prezydenckiego. Prezydent zwolnił mnie z tego obowiązku na moją prośbę. Wieczorem jednak przyszedłem na spotkanie. Snułem się jak duch po krużgankach, po pokojach, po salach na parterze. Przeprosiłem Andrzeja i wróciłem do domu. Tak wiele rzeczy przypominało mi o Leszku... Chociaż czułem także satysfakcję, że to koło historii tak się zakręciło. Łatwe to jednak nie było.

Jaki jest bilans otwarcia?

Nie chcę mówić o tym w szczegółach. Niebawem będziemy publikować stosowny raport. Umówiliśmy się, że wszystkie media otrzymają go równocześnie i nie ma powodu, bym te ustalenia łamał. Mogę powiedzieć jedynie, że chcemy, by opinia publiczna wiedziała, w jakiej sytuacji jest w tej chwili Kancelaria Prezydenta. (…)

Coś jednak wiadomo. Zaginione dzieła sztuki, kasowane e-maile, brak pieniędzy.

Rzeczywiście otrzymałem taką informację, że nie wiadomo, co się stało z dwoma zabytkowymi obrazami. Co prawda już się pojawiły ze strony Platformy zarzuty, że szukamy kwitów i haków. Nie szukamy, ale jeśli w pałacu nie możemy odnaleźć dzieł sztuki, to ktoś za to odpowiada. (…)

fot. Dyjuk/Reporter    

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 39/2015
Cały wywiad dostępny jest w 39/2015 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ dtc

Czytaj także

 0

Czytaj także