Europoseł Konfederacji Stanisław Tyszka poinformował na kanałach społecznościowych, że otrzymał właśnie odpowiedź Komisji Europejskiej na interpelację dotyczącą funkcjonowania programu Erasmus.
Jak przekazał, z odpowiedzi wynika, że aż "175 milionów euro (ponad 700 mln złotych!) zostało przeznaczonych na finansowanie mobilności studentów i pracowników z południowego regionu Morza Śródziemnego".
Więcej islamistów i Afrykanów do Europy. "Cyrkulacja talentów"
Liczby są zatrważające, szczególnie mając na uwadze całościowy kontekst masowej migracji wynikającej ze sprowadzania do Europy Afrykanów i muzułmanów przez większość zachodnioeuropejskich rządów i wspieranie tego procesu przez Komisję Europejską i unijną biurokrację. "6000! Tyle osób z krajów w przeważającej mierze islamskich ma legalnie wjeżdżać do UE każdego roku w ramach tego programu. Nazywają to pięknie "cyrkulacją talentów". A wiecie, jak to się nazywa w praktyce? To legalny, opłacany przez Was kanał przerzutowy do Europy. Ilu z nich wróci? Tego już nie napisali" – czytamy we wpisie Tuszki na Facebooku.
"Instrument Sąsiedztwa oraz Współpracy Międzynarodowej i Rozwojowej"
Tyszka zwrócił uwagę na charakterystyczny fragment odpowiedzi dotyczący finansowania przedsięwzięcia. "Zapytałem, czy nie lepiej wydać te pieniądze na studentów z Polski i Europy. Wiecie, co odpisali? Że to nie zabiera pieniędzy europejskim studentom, bo środki są wyciągane z innej szufladki budżetowej! Nazywa się ona biurokratycznie: »Instrument Sąsiedztwa oraz Współpracy Międzynarodowej i Rozwojowej – Globalny Wymiar Europy»" – napisał.
"Rozumiecie ten absurd? Bruksela twierdzi, że skoro pieniądze podatnika są przelewane z konta "Pomoc Zagraniczna", a nie "Edukacja", to nic nas to nie kosztuje! To bezczelna inżynieria finansowa" – zauważył polski deputowany.
Tyszka: Ideologiczny projekt budowy społeczeństwa wielokulturowego za nasze pieniądze
Zdaniem prawnika rzeczywiste cele władz Unii w kierowaniu Erasmusa do osób z Afryki i Bliskiego Wschodu są inne, niż deklarowane. "Zamiast wspierać polskie uczelnie, Unia woli transferować miliony euro do państw trzecich, otwierając przy tym furtkę dla tysięcy osób, których nikt skutecznie nie zweryfikuje. Nie dajmy sobie wmówić, że to "wymiana kulturowa". To ideologiczny projekt budowy społeczeństwa wielokulturowego za nasze pieniądze" – podsumował Tyszka.
Program Erasmus+
Erasmus to program Unii Europejskiej finansowany z kieszeni podatników państw członkowskich UE, który umożliwia studentom wyjazd na studia lub praktyki do innego kraju. Można się wówczas uczyć się na zagranicznej uczelni przez kilka miesięcy, poznając nową kulturę i system edukacji. Program oferuje stypendium, które pomaga pokryć część kosztów pobytu.
Erasmus działa od 1987 roku, czyli ma już prawie 40 lat. Na przestrzeni lat był wielokrotnie rozszerzany i dziś funkcjonuje jako Erasmus+, obejmując nie tylko studentów, ale też uczniów, nauczycieli i wolontariuszy.
Czytaj też:
Imigrant zadźgał nożem na lekcji. Lewica: Więcej edukacji emocjonalnej i seksualnejCzytaj też:
Mocny apel ws. migracji. "Czas, by państwa członkowskie UE odzyskały kontrolę"
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
