W grze są miliardy złotych. Czy będziemy musieli zapłacić za preparaty, które – gdybyśmy je odebrali – i tak byśmy musieli zniszczyć, bo nie było chętnych do ich przyjęcia?
S pór prawny między amerykańskim koncernem farmaceutycznym Pfizer a Polską rozpatrywany jest przez 4. Izbę Cywilną Francuskojęzycznego Sądu Pierwszej Instancji w Brukseli. To dlatego, że umowa na zakup szczepionek dla wszystkich krajów Unii Europejskiej była negocjowana przez Komisję Europejską. Za kulisy tych rozmów pewnie nie uda się opinii publicznej zajrzeć nigdy. Gdy próbowali to zrobić dziennikarze „The New York Times” (to ten dziennik ujawnił, że negocjacje były prowadzone m.in. w formie wymiany SMS-ów między przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen i szefem Pfizera), zostali zbyci informacją, że wiadomości zostały już skasowane z telefonu von der Leyen.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
