Krajowy System e-Faktur ruszył oficjalne 1 lutego i już w pierwszych godzinach okazało się, że jest wadliwy. Ministerstwo Finansów szybko zwaliło winę na serwery Profilu Zaufanego, tak jakby była to kwestia zupełnie od niego niezależna. Jakby tego było mało, oprócz KSeF wadliwie zaczął działać także sam Profil Zaufany, który jest przecież wykorzystywany przez obywateli jako główne narzędzie do załatwiania spraw urzędowych on-line.
Wielka awaria na horyzoncie
Lutowy falstart to niestety dopiero zapowiedź tego, co się będzie działo na początku kwietnia, gdy faktury w KSeF będzie musiała wystawiać nie tylko garstka największych firm (o rocznych przychodach przekraczających 200 mln zł), lecz także ponad 2 mln pozostałych podmiotów. Rządowe serwery mogą zwyczajnie odmówić posłuszeństwa i nie będzie to niestety element prima aprilis.
Narastający chaos oraz obawy o przyszłość już teraz doprowadziły do tego, że w Polsce wybuchła prawdziwa panika. Specjalizujące się w tym zakresie kancelarie prawne i biura podatkowe przeżywają ostatnio regularny szturm firm, które zapytują o możliwość przeniesienia działalności do Czech.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
