Odkąd prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński ogłosił, że decyzja ws. kandydata tej partii na premiera już zapadła, nie cichną medialne spekulacje, któremu z polityków może być powierzona ta misja. Dotychczas mowa była o trzech nazwiskach. Dziennikarze wymieniali tu: szefa Kancelarii Prezydenta RP Zbigniewa Boguckiego, byłego ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka oraz europosła i byłego kandydata na prezydenta Tobiasza Bocheńskiego.
Kandydat PiS na premiera. Czarnek z "największymi szansami"
Według najnowszych ustaleń "Super Expressu", to jednak Czarnek ma największe szanse, aby zostać kandydatem PiS na premiera. Gazeta powołuje się w swoich ustaleniach na ważnego polityka ugrupowania.
O komentarz w tej sprawie dziennikarze "SE" zwrócili się do samego zainteresowanego. Co na to Przemysław Czarnek?
– Wybór dokonany przez prezesa Jarosława Kaczyńskiego musi być jeszcze potwierdzony przez naczelny organ gremialny, czyli Komitet Polityczny – zastrzegł były minister edukacji. – Ponieważ jestem na pielgrzymce, nie uczestniczę w bieżących wydarzeniach i nie wiem, na kogo wskaże prezes. Mogę natomiast zapewnić, że ze wszystkich sił będę wspierał każdego kandydata PiS. Uważam, że każdy lider naszego ugrupowania, jeśli otrzyma taką misję, będzie miał obowiązek wykonać ciężką pracę dla Polski – dodał polityk.
Co o takim wyborze myślą inni politycy PiS? Okazuje się, że wśród orędowników jego kandydatury jest Robert Telus. Zdaniem byłego ministra rolnictwa, Czarnek, podobnie jak Bogucki, ma wszelkie kompetencje do tego, aby zostać kandydatem na premiera.
Czarnek kandydatem na premiera? "Jest zbyt wyrazisty"
Na niedoskonałości takiego planu zwrócił jednak uwagę ekspert ds. marketingu politycznego Sergiusz Trzeciak. Wskazał on na słabości Czarnka. – Jest zbyt wyrazisty, kontrowersyjny i radykalny oraz ma ugruntowany elektorat negatywny. Druga wada: nie ma już świeżości, bo sprawował władzę jako minister – wskazał ekspert w rozmowie z "SE".
Wcześniejsze doniesienia mediów wskazywały, że lider PiS był skłonny postawić na Zbigniewa Boguckiego. W tej sprawie nie uzyskał jednak "zielonego światła" od prezydenta Karola Nawrockiego.
Czytaj też:
"Historyczny moment". Prezydent powiedział "nie" KaczyńskiemuCzytaj też:
Morawiecki upokarzany w PiS? "Tego nie wytrzyma"Czytaj też:
Cenckiewicz wskazał kandydata na premiera. "Nie kojarzy się ze starym PiS-em"
