Migracja do Polski na "studenta". Ważna interpelacja posła PiS

Migracja do Polski na "studenta". Ważna interpelacja posła PiS

Dodano: 
Mapa Afryki
Mapa Afryki Źródło: Pexels / Nothing Ahead
Dariusz Matecki skierował do władz interpelację w sprawie przyjazdów do Polski zagranicznych studentów z państw spoza Unii Europejskiej.

Kilka dni temu część mediów napisała o skandalu w Lublinie. Wicedyrektor tamtejszego magistratu – obywatelka Ukrainy – zupełnie otwarcie opowiedziała, jak do miasta ściągani są imigranci z ponad 100 krajów świata, w tym z Afryki wraz z rodzinami. Chodzi m.in. o Nigerię, RPA czy Zimbabwe.

Ważna interpelacja Mateckiego

W pisemnym pytaniu poseł PiS poprosił o wskazanie, ilu cudzoziemców w latach 2023, 2024, 2025 i 2026 przyjechało do Polski deklarując, że będą studiować i ilu z nich rzeczywiście te studia podjęło.

Matecki podkreśla, że jest to bardzo poważna sprawa. "System wizowy i system przyjmowania studentów zagranicznych nie może być furtką do obchodzenia przepisów migracyjnych. Jeżeli ktoś przyjeżdża do Polski na podstawie dokumentów związanych ze studiami, a następnie nie pojawia się na uczelni, nie zalicza pierwszego roku, porzuca naukę albo znika z systemu — państwo musi wiedzieć, co się z taką osobą dzieje".

W interpelacji poseł stawia więcej pytań.

  • z jakich państw i w jakiej liczbie przyjeżdżali do Polski studenci spoza UE,
  • ilu z nich faktycznie rozpoczęło studia,
  • ilu ukończyło pierwszy rok,
  • ilu ukończyło cały program studiów,
  • ilu studiów nie ukończyło albo zostało skreślonych z listy studentów,
  • ilu z nich opuściło terytorium Polski,
  • ilu nadal przebywa w naszym kraju,
  • czy rząd w ogóle posiada spójny system kontroli takich przypadków.

Procedura na "studenta" jako sposób na nielegalny wjazd

Matecki podkreśla, że nie może być tak, że "student" spoza UE otrzymuje możliwość wjazdu do Polski, a później państwo nie wie, czy studiuje, czy porzucił uczelnię, czy opuścił kraj, czy nadal przebywa na terytorium Polski

"Polska w bardzo ograniczonym zakresie, ale powinna być otwarta dla tych, którzy rzeczywiście chcą się uczyć, pracować zgodnie z prawem i szanować nasze państwo. Ale nie możemy pozwolić, by procedura studencka była wykorzystywana jako sposób na nielegalny wjazd lub pozostanie w Polsce poza realną kontrolą państwa" – pisze poseł.

"Rząd Donalda Tuska musi odpowiedzieć jasno: czy państwo polskie kontroluje ten proces, czy tylko udaje, że wszystko jest pod kontrolą?" – dodaje polityk.

Czytaj też:
Mężczyzna z mostu w Toruniu to "25-letni student z Zimbabwe"
Czytaj też:
Studenci z Afryki i Bliskiego Wschodu wjeżdżają do Europy. Płacą europejscy podatnicy
Czytaj też:
"Wyjadę do Polski, gdzie ulice są bezpieczne". Piosenka Brytyjczyka hitem internetu

Opracował: Grzegorz Grzymowicz
Czytaj także