Jak poinformował koncern, do kradzieży pojazdu doszło w ubiegłym tygodniu. Firma nie ujawniła jednak, gdzie dokładnie zaginęła ciężarówka. Samochód z całym załadunkiem do tej pory nie został odnaleziony.
Polska była miejscem docelowym
Ponad 413 tys. batoników czekoladowych pochodziło z nowej serii KitKat. Ciężarówka rozpoczęła swoją podróż z północnych Włoch. Słodycze miały trafić do różnych punktów dystrybucji w Europie. Jak przekazał Reuters, miejscem docelowym była Polska.
Być może nie wszystko stracone. Firma KitKat poinformował w specjalnym oświadczeniu, że zaginione batoniki można zidentyfikować za pomocą kodu partii. Producent batoników ma przekazać dalsze instrukcje co do kontaktu, jeśli zeskanowane numeru partii produktu wskaże, że klienci mają do czynienia ze skradzionym towarem.
"Chociaż doceniamy wyjątkowy gust przestępców, faktem pozostaje, że kradzieże ładunków są narastającym problemem dla firm każdej wielkości" – czytamy w oświadczeniu firmy KitKat, cytowanym przez RMF24.
Kłopoty producenta batoników KitKat. Zwolnienia w Nestle
Firma Nestle ogłosiła w październiku ubiegłego roku ogromny plan redukcji zatrudnienia. Światowy potentat w produkcji żywności zapowiada, że pracę straci łącznie 16 tys. osób.
Zwolnienia mają nastąpić w ciągu najbliższych dwóch lat. Redukcja dotknie 12 tys. pracowników umysłowych oraz 4 tys. osób zatrudnionych na innych stanowiskach.
Likwidacja etatów stanowi element programu oszczędnościowego, w ramach którego koncern chce zachować około 1 miliarda franków szwajcarskich rocznie (czyli 4,5 mld zł). Zwolnienia mają dotyczyć pracowników na całym świecie.
Koncern Nestle, do którego należą takie marki jak Nescafe, KitKat czy Nesquik, zwraca uwagę na konieczność "dostosowania się do dynamicznie zmieniającego się rynku".
Czytaj też:
Afera obyczajowa w Nestle. Prezes koncernu traci posadęCzytaj też:
Znikają popularne wafelki. Klienci nie chcą wegańskiej wersji
