"12 lat gwałcenia dzieci i cisza". Morawiecki uderza w rząd ws. afery z Kłodzka

"12 lat gwałcenia dzieci i cisza". Morawiecki uderza w rząd ws. afery z Kłodzka

Dodano: 
Wiceprezes PiS Mateusz Morawiecki
Wiceprezes PiS Mateusz Morawiecki Źródło: PAP / Marcin Gadomski
Opinia publiczna w Polsce została w ostatnim czasie wstrząśnięta aferą pedofilsko-zoofilską ujawnioną w Kłodzku.

45-letni Przemysław L. został skazany na 25 lat więzienia za wieloletnie przestępstwa seksualne wobec nieletniej dziewczynki, zoofilię oraz utrwalanie tych czynów na nagraniach. Jego była żona, Kamila L., niegdyś powiązana z regionalnymi strukturami Platformy Obywatelskiej, usłyszała wyrok 6,5 roku więzienia za nieudzielenie pomocy swojej córce oraz współudział w znęcaniu się nad zwierzętami.

Z relacji ofiary wynika, że dramat trwał nawet 12 lat – od momentu, gdy miała zaledwie 5–6 lat. Dziewczyna opisywała m.in. odurzanie, przemoc fizyczną i psychiczną oraz całkowitą kontrolę sprawcy nad jej życiem.

Morawiecki: A w Kłodzku? Cisza

Do sprawy odniósł się we wtorek były premier Mateusz Morawiecki, który w ostrych słowach skrytykował działania rządu w kwestii wyjaśnienia sprawy. W opublikowanym w mediach społecznościowych nagraniu wskazał na brak adekwatnej reakcji władz na tragedię w Polsce, zestawiając ją z zaangażowaniem instytucji w wyjaśnienie polskiego wątku w tak zwanej aferze Jeffreya Epsteina w USA. – Żurek powołał specjalny zespół do afery Epsteina. Służby, prokuratorzy, analitycy – trzy miliony stron z Ameryki. I wiecie, co znalazł? Praktycznie nic – stwierdził Morawiecki.

Następnie odniósł się bezpośrednio do sprawy z Kłodzka: – A w Kłodzku? 25 lat więzienia za 12 lat gwałcenia dzieci. Sprawa, która wstrząsnęła Polską. I cisza – żadnego zespołu, żadnego zarządzenia – dodał. Były premier zasugerował również, dlaczego jego zdaniem władze milczą w w tej sprawie: – Może dlatego, że w Kłodzku od lat rządzą ludzie powiązani z Platformą Obywatelską i może dlatego nikt z rządu nie chce tam zaglądać? – dopytywał. Morawiecki wezwał do powołania komisji sejmowej: – Natychmiast powinna zacząć pracować specjalna komisja w Sejmie. Trzeba tę sprawę wyjaśnić. (…) Zobaczymy, czy Tusk i Żurek potraktują polskie dzieci równie poważnie, jak amerykańskie nagłówki – podsumował.

twitter

Tusk: Nikt niczego nie krył

Do sprawy, zaraz po jej nagłośnieniu pod koniec marca, odniósł się premier Donald Tusk: – W sprawie kłodzkiej przestępca winny ohydnej zbrodni pedofilii i gwałtów dostał 25 lat więzienia. Nikt niczego nie krył – mówił. Premier zwrócił uwagę na polityczne wykorzystywanie sprawy: – Jest wyjątkowym skandalem próba takiego politycznego wykorzystywania zbrodni pedofilii. Tusk podkreślił również, że: – Każdy, kto podnosi rękę na dziecko (…) będzie bezwzględnie ścigany.

Z kolei minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek poinformował na początku kwietnia, że analizuje dokumentację dotyczącą sprawy. – Muszę poznać tę sprawę – podkreślił. Zaznaczył także, że bada rozbieżności między żądaniami prokuratury a wyrokiem wobec Kamili L.: – Dlaczego ta żona dostała 6,5 roku, mimo że prokurator wnioskował o 18. (…) To są straszne sprawy, naprawdę koszmarne – przyznał.

Czytaj też:
"To jest lumpenproletaryzacja Polski". Kaczyński o aferze pedofilskiej w Kłodzku
Czytaj też:
Zamknęli korytarz w Sejmie. "Tak boją się pytań o aferę pedofilską w Kłodzku"

Źródło: X / DoRzeczy.pl
Czytaj także