O godz. 11:45 przed gabinetem wicemarszałek Moniki Wielichowskiej (KO) w Sejmie miała rozpocząć się konferencja posłanek PiS – Doroty Arciszewskiej-Mielewczyk oraz Anny Gembickiej. Tak się jednak nie stało. Korytarz, przy którym mieszczą się gabinety marszałka i wicemarszałków Sejmu został zamknięty, choć na co dzień jest otwarty.
Afera w Kłodzku. Zamknęli korytarz w Sejmie przed posłankami PiS
Na nagraniu opublikowanym na platformie X wicerzecznik PiS Mateusz Kurzejewski, powiedział, że „o 11:45 miała się odbyć konferencja pani poseł Anny Gambickiej i pani poseł Arciszewskiej-Mielewczyk na temat skandalu pedofilsko-zofilskiego w Kłodzku”.
– Panie poseł chciałby zrobić tą konferencję przed gabinetem marszałek Wielichowskiej, bo do niej też kierujemy pytania, ponieważ nabrała wody w usta i nie odpowiada na żadne z nich – dodał.
Anna Gembicka powiedziała na nagraniu, iż „wygląda na to, że ten temat jest na tle niewygodny, że po prostu wejście na ten korytarz zostało zablokowane, czyli nie możemy przeprowadzić konferencji, nie możemy zadać pani marszałek Wielichowskiej tych pytań”.
– Widać, że ten temat jest tak trudny dla Platformy Obywatelskiej, że zamiast odnieść się do niego, stanąć w prawdzie, unikają odpowiedzi, unikają tego, żeby w jakikolwiek sposób potępić te obrzydliwe przestępstwa, których się dopuszczała ich działaczka – mówiła.
Mateusz Kurzejewski podkreślił, że korytarz, na którym miała się odbyć konferencja posłanek PiS, „jest zawsze otwarty dla mediów, zawsze można tutaj robić konferencje, można przeprowadzać wywiady i akurat dzisiaj, kiedy chcemy zrobić tą konferencję pod gabinetem marszałek Wielichowskiej, ten korytarz został zamknięty”.
– Stoi tutaj pan strażnik, który nas nie wpuszcza, ale ta konferencja i tak się odbędzie. Zrobimy ją w Sejmie, w innym miejscu i pani marszałek Wielichowska oraz inni politycy Koalicji Obywatelskiej nie uciekną od odpowiedzi na pytania dotyczące afery pedofilsko-zoofilskiej w Kłodzku – dodał.
Anna Gembicka podkreśliła, że „na pewno tej sprawy nie odpuścimy, bo trzeba wyjaśnić też, dlaczego nie było reakcji, dlaczego ta pani nie została wyrzucona z Platformy Obywatelskiej i dlaczego pani marszałek Wielichowska mówi, że w tej sprawie ma poparcie Donalda Tuska”.
Afera pedofilsko-zoofilska w Kłodzku
45-letni Przemysław L. został skazany na 25 lat więzienia za przestępstwa seksualne popełnione na nieletnich dziewczynkach, zoofilię oraz rejestrowanie tych czynów na filmach i zdjęciach. Jego była żona Kamila L., w przeszłości działaczka Platformy Obywatelskiej, została skazana na 6,5 roku pozbawienia wolności za nieudzielenie pomocy małoletniej – swojej córce z poprzedniego związku, będącej ofiarą gwałtu, a także współudział w znęcaniu się nad zwierzętami.
Czytaj też:
Polityk nie wytrzymała. Opublikowała listę działaczy KO skazanych za pedofilięCzytaj też:
Afera pedofilska w Kłodzku. Żurek analizuje dokumenty
