Śledczy sprawdzili zapisy z kilku punktów na trasie, którą poruszali się zarówno parlamentarzysta, jak i kierowca samochodu, który go potrącił.
Co pokazały nagrania?
Jak przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu prok. Bartosz Kilian, analiza wszystkich zabezpieczonych zapisów monitoringu została już zakończona. – Wszystkie zapisy z monitoringu, które zabezpieczono z kilku punktów na trasie obu uczestników wypadku, zostały już sprawdzone – powiedział w rozmowie z "Faktem". Na nagraniach widoczni są zarówno poseł Lewicy, jak i kierowca Mitsubishi. Według ustaleń śledczych Litewka w czasie jazdy trzymał obie ręce na kierownicy. – U pokrzywdzonego widać, że ma obie ręce na kierownicy – przekazał prok. Kilian.
Z ustaleń prokuratury wynika również, że w chwili wypadku poseł prowadził rozmowę telefoniczną. Nie korzystał jednak z telefonu trzymanego w dłoni. Miał rozmawiać przez słuchawkę. W związku z tym przesłuchano osobę, z którą rozmawiał tuż przed tragedią. Świadek zeznał, że o godz. 13.14 nie słyszał już nic w telefonie.
Jednocześnie śledczy podkreślają, że analiza monitoringu nie przyniosła informacji, które mogłyby wpłynąć na kierunek śledztwa lub zmianę zarzutów postawionych kierowcy.
Sprawdzono kierowcę i jego telefon
W ostatnich tygodniach do akt sprawy trafiła również opinia toksykologiczna dotycząca 57-letniego kierowcy Mitsubishi. – Opinia ta nie dostarczyła w ocenie prokuratury przesłanek do jakiejkolwiek modyfikacji wcześniej przedstawionego zarzutu – mówił rzecznik sosnowieckiej prokuratury. Biegli nie stwierdzili w organizmie mężczyzny żadnych substancji, które mogłyby wpływać na jego percepcję lub zdolności motoryczne. Śledczy zakończyli także analizę telefonu podejrzanego. Ustalono, że nie korzystał z niego w chwili wypadku. – Potwierdziła ona, że kierowca nie używał telefonu w chwili, w której doszło do wypadku – przekazał prok. Kilian.
Prokuratura otrzymała również pełną opinię sporządzoną po sekcji zwłok posła. Jak podkreślono, dokument potwierdził wcześniejsze ustalenia śledczych. Według biegłych przyczyną śmierci był uraz nogi, przerwanie ciągłości kluczowych arterii i następujący po nim masywny krwotok.
Do tragedii, w której zginął poseł Łukasz Litewka doszło 23 kwietnia na ul. Kazimierzowskiej w Dąbrowie Górniczej. 36-letni Łukasz Litewka jechał rowerem, gdy został potrącony przez Mitsubishi Colta prowadzonego przez 57-letniego mieszkańca Sosnowca.
Czytaj też:
Kolejne ustalenia w sprawie śmierci Łukasza Litewki. Są nowe ekspertyzyCzytaj też:
Drugie postępowanie ws. śmierci Litewki. Badane są groźby pod adresem posła
