Krajowy Rejestr Oznakowanych Psów i Kotów to inicjatywa wiceministra rolnictwa Jacka Czerniaka z Lewicy, który pierwsze próby wdrożenia tego pomysłu podjął już w 2024 roku. Wówczas opór społeczny – i to zarówno ze strony obywateli, jak i organizacji pozarządowych – sprawił, że zaniechano tych planów. Tym razem koalicja rządząca zdołała przeforsować nowe regulacje wobec właścicieli zwierząt.
Propozycja ta zakłada obowiązkowe czipowanie wszystkich psów oraz wybranych kategorii kotów, a następnie ich rejestrację w państwowym systemie prowadzonym elektronicznie przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR). Według rządu, KROPiK ma ograniczyć problem bezdomności zwierząt, usprawnić identyfikację właścicieli oraz zmniejszyć koszty utrzymania schronisk ponoszone przez samorządy. Problem w tym, że ustawa jest powszechnie krytykowana.
W połowie kwietnia ustawę przyjął Sejm. Za głosowało 245 posłów – głównie przedstawicieli koalicji rządzącej. 7 maja propozycja zyskała również akceptację Senatu. Obecnie czeka na decyzję prezydenta.
Apelują o weto ws. KROPiK-u
Do Kancelarii Prezydenta wpłynął apel o zawetowanie ustawy o KROPiKu. Sygnatariusze wskazują m.in., że w uzasadnieniu projektu ustawy "podano nieprawdziwe dane". "Określono liczbę zarejestrowanych psów i kotów w istniejących bazach na około 1 milion, podczas gdy faktyczna liczba wynosi ponad 6 milionów (dane z dwóch największych polskich baz należących jednocześnie do baz międzynarodowych) Uważamy ten fakt za celowe działanie, które miało wprowadzić w błąd obywateli Rzeczpospolitej Polski i umniejszyć pozycję dobrze funkcjonujących i spełniających swoją rolę od 25 lat baz" – czytamy.
"Obecnie, tylko dzięki sprawnie funkcjonującej największej polskiej bazie średnio 500 psów i kotów miesięcznie wraca do opiekunów (właścicieli) zamiast do schroniska, nie obciążając budżetów gmin żadnym kosztem, gdyż obsługa bazy pracująca 24h/dobę przez 7 dni w tygodniu pozwala niemal na natychmiastową identyfikację opiekuna. 500 zwierząt miesięcznie przy założeniu, że średnio odłów i umieszczenie zwierzęcia w schronisku wynosi jednorazowo 3000zł daje gminom oszczędność na poziomie 1,5 MILIONA złotych miesięcznie! To wszystko tylko dzięki 1 z dwóch największych baz zatem łączna liczba zwierząt a tym samym oszczędności gmin jest wyższa" – wskazują sygnatariusze.
W apelu podkreślono również, że "budowanie od podstaw nowej, nieznanej funkcjonalnie bazy i ryzyko likwidacji istniejących, sprawnie funkcjonujących od 25 lat polskich podmiotów nie ma uzasadnienia ani logicznego ani ekonomicznego i obciąża obywateli Rzeczpospolitej Polskiej". "Koszty te są niebagatelne. 130 milionów minimum w ciągu najbliższych 10 lat. Wynagrodzenia pracowników biurowych określone w OSR w wysokości 14 000zł miesięcznie budzą społeczne oburzenie i sprzeciw" – czytamy.
Sygnatariusze wskazali także, że "obecny rząd projektem KROPiK buduje państwowy monopol w sektorze zagospodarowanym przez
polskie organizacje, które od 25 lat rejestrują dane nieodpłatnie dla gmin, schronisk, organizacji a przede wszystkim ponad 5000 lekarzy weterynarii". "Projekt KROPiK łamie zapisy KONSTYTUCJI Rzeczpospolitej Polskiej, co zostało potwierdzone w wielu
opiniach prawnych najbardziej uznanych konstytucjonalistów między innymi Prof. dr hab. Krzysztofa Koźmińskiego. To niedopuszczalne by rządowy projekt opiewający na 130 milionów złotych nie obejmował WSZYSTKICH psów i kotów w Polsce. KROPiK wprowadza nową definicję kota „farmerskiego”, który tym samym na zawsze zostanie wyrzucony poza ramę jakiejkolwiek ochrony i obowiązków prawnych jakie powinny względem tej grupy zwierząt wypełniać samorządy i opiekunowie. Koty „farmerskie” i koty tzw. wolno żyjące zostają w KROPiKu wyrzucone poza margines, pomimo, że stanowią najliczniejszą grupę zwierząt bezdomnych wymagającą wdrożenia pilnej ochrony i regulacji prawnej. Śmiertelność psów w schroniskach wynosi 6% ale kotów aż 20%. Na 220 schronisk tylko 150 zaledwie przyjmuje ten gatunek. W Polsce koty umierają z tego powodu na ulicach i nie jest to slogan a fakt, który obciąża pod każdym względem obywateli usiłujących je ratować wyręczając samorządy. Szanowny Panie Prezydencie, KROPiK w założeniach będzie budowany przez 3 lata (do 2029 roku). Przez kolejne 3 lata(do 2032), ponad 6 milionów zwierząt zarejestrowanych w obecnych bazach, będzie musiało być zarejestrowane po raz drugi w bazie KROPiK. Poprzez ryzyko likwidacji istniejących, polskich podmiotów może w znacznej skali zwiększyć ilość niechcianych bezdomnych zwierząt, ponieważ samo znakowanie nie ma wpływu na rosnącą populację. Dodatkowo znacznie wzrosną koszty gmin przeznaczane na odłów i utrzymywanie w schroniskach większej liczby psów i kotów za dramatycznie coraz wyższe stawki" – czytamy w apelu.
W ocenie sygnatariuszy, weto prezydenta "otworzy drogę do szybszej i skuteczniejszej walki z bezdomnością psów i kotów i umożliwi przedstawienie i szybkie wdrożenie prezydenckiego projektu walki z bezdomnością zwierząt lub uwolni z zamrażarki projekt Ustawy 836, która może już od 2027 skutecznie przeciwdziałać bezdomności"
