• Wojciech CejrowskiAutor:Wojciech Cejrowski

Inny punkt

Dodano: 
Misja Artemis, zdjęcie ilustracyjne
Misja Artemis, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP/EPA / CRISTOBAL HERRERA-ULASHKEVICH
Wojciech Cejrowski korespondencja z USA.

W amerykańskiej sieci poznikały teorie spiskowe. Nie dlatego, że ktoś je usunął – poznikały, bo przestały być „spiskowe”, a zrobiły się normalne. Weszły do mainstreamu i już nie jest obciachem rozmawiać otwarcie o tym, że ktoś nie wierzy w lot na Księżyc, że ktoś uważa, że Żydzi rządzą światem, że pandemia to była ściema, a „szczepionka” na COVID powoduje śmiertelne powikłania oraz że te smugi na niebie są generowane celowo.

To się stało nagle – przejście wiodących teorii z kategorii „spiskowe” do kategorii „uprawniony punkt widzenia” nastąpiło po rozpoczęciu wojny w Iranie. Ludziom się chyba zbierało od dawna, a gdy Trump rozpoczął wojnę, to się z nich masowo wylało to wszystko, co wcześniej wstydliwie ukrywali. Zniknął wstyd, już nie ma obciachu, gdy ktoś publicznie deklaruje, że nie wierzy w oficjalną wersję czegokolwiek.

***

Ludzie mają teraz do pomocy sztuczną inteligencję, co bardzo przyspieszyło sprawdzanie wielu rzeczy. Smugi na niebie: są w sieci strony, na których można śledzić lot dowolnego samolotu. I w ten sposób można też wyśledzić samoloty, które latają jak traktor po polu – w tę i z powrotem, w tę i z powrotem. Ich ślad na radarze przypomina coś w rodzaju drabinki lub kaloryfera. W jakim celu samolot miałby latać w taki sposób? Odpowiedź oficjalna: robi zdjęcia do map. Tak? A po cholerę to robi samolot, skoro mamy satelity? I dlaczego ten samolot robi to trzy razy w tygodniu? I dlaczego akurat za tym samolotem zostaje smuga na niebie, a kilka innych samolotów rejsowych, które przeleciały w tym samym czasie na tej samej wysokości, nie zostawiło smug?

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy.
Czytaj także