Sprzeciwili się blokadzie reportażu o Sutryku. Wydawcy TVP zawieszeni

Sprzeciwili się blokadzie reportażu o Sutryku. Wydawcy TVP zawieszeni

Dodano: 
Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk
Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk Źródło: PAP / Andrzej Jackowski
Dwoje wydawców programów informacyjnych TVP3 Wrocław zostało zawieszonych.

Sprawa ma związek z ujawnieniem przez nich kulis zablokowania reportażu dotyczącego aktu oskarżenia wobec prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka. Sprawę jako pierwsza opisała "Gazeta Wyborcza". Z nieoficjalnych informacji wynika, że zawieszenia objęły osoby związane z przygotowaniem i redagowaniem niewyemitowanego materiału autorstwa Roberta Jałochy. Jedna z zawieszonych osób odpowiadała bezpośrednio za redakcję reportażu.

Reportaż gotowy, ale nie trafił na antenę

Materiał dotyczył aktu oskarżenia w sprawie afery Collegium Humanum, w której jednym z oskarżonych jest Jacek Sutryk. Według prokuratury prezydent Wrocławia miał uzyskać dyplom MBA bez studiowania i zdawania egzaminu, w zamian za zatrudnienie byłego rektora uczelni w miejskiej spółce. Prokuratura twierdzi, że kontrakt był fikcyjny.

Reportaż – jak relacjonują dziennikarze – był gotowy i zaakceptowany, jednak nie został wyemitowany. Według kierownictwa TVP problemem miała być jego nierzetelność. Telewizja argumentowała, że materiał "wprowadzał widzów w błąd", ponieważ "stawiał znak równości między oskarżeniem a wyrokiem sądu". Inaczej sprawę przedstawia autor reportażu. "Informacje przekazywane przez biuro prasowe Telewizji Polskiej są nieprawdziwe. Nikt nie prosił mnie o wprowadzenie jakichkolwiek poprawek do materiału" – oświadczył kilka dni temu na łamach Wyborczej jego autor Robert Jałocha. Dodał, że materiał był blokowany przez cztery tygodnie i ostatecznie odszedł z pracy w TVP Wrocław.

Z relacji "Gazety Wyborczej" wynika także, że jednym z warunków emisji materiału miał być wywiad z Jackiem Sutrykiem. Było to jednak – jak opisano – "niemożliwe do spełnienia", ponieważ prezydent odmawia rozmów na temat zarzutów.

Zawieszenia i "rozmowy dyscyplinujące"

Sprawa eskalowała po tym, jak pięcioro z sześciorga wydawców programów informacyjnych skierowało do kierownictwa redakcji mail z pytaniami o powody blokady materiału. Jak pisali: "Chcemy wiedzieć dlaczego temat nie jest emitowany?" Podkreślali, że reportaż jest "chyba najrzetelniej zrobionym w historii tej redakcji i nie jest emitowany", a przy każdym zarzucie przedstawiono stanowisko prezydenta. Teraz okazuje się, że sprawa ma swój dalszy ciąg. Po ujawnieniu sprawy rozpoczęły się rozmowy z wydawcami, którzy podpisali się pod listem. Jeden z nich został odsunięty od pełnienia funkcji jeszcze tego samego dnia, co – jak wynika z relacji – wiąże się z obniżeniem wynagrodzenia. Kolejne rozmowy odbyły się dzień później. Jedna z wydawczyń została poinformowana, że nie będzie pracować w grupie wydawców. To właśnie ona odpowiadała za redakcję zablokowanego reportażu.

twitter

Według wpisu byłego szefa programów informacyjnych TVP Wrocław Marcina Brodowskiego: "W TVP3 Wrocław zawieszono dwóch z pięciu wydawców, którzy podpisali się pod listem z prośbą o wyjaśnienie sprawy zablokowanego materiału. Pozostali mają zastanowić się nad swoim postępowaniem". Dodał również: "Takich rzeczy w historii telewizji Wrocław po prostu nie było". I ocenił sytuację jednoznacznie: "Trudno nie nazwać tego wprost: to są działania represyjne".

Czytaj też:
CBA w ratuszu we Wrocławiu. Chodzi o spółkę współpracownika Sutryka
Czytaj też:
Afera Collegium Humanum. Jest akt oskarżenia przeciwko Jackowi S.

Źródło: Gazeta Wyborcza
Czytaj także