Kilka dni temu, gdy jeszcze trwała zbiórka Łatwoganga swoje wystąpienie miał Przemysław Czarnek. PIS od dawna zbiera pieniądze na funkcjonowanie partii (formacji odcięto pieniądze z budżetu). Podczas swojego wystąpienia przed wyborcami Czarnek nawiązał do zbiórki na chore dzieci, chwaląc organizatorów. Polityk przekazał, że sam już wpłacił pieniądze na akcje i zachęca wszystkich, by uczynili podobnie.
W trakcie wystąpienia na dole wideo cały czas widniał baner, na którym PiS prosi Polaków o wpłacanie pieniędzy. "Wesprzyj nas!" – głosi napis, obok jest logo PiS i nazwa partii.
Giertych zawiadamia prokuraturę
Politycy KO powiązali obie sprawy i twierdzą, że PiS intencjonalnie chciał udawać, że zbiera na dzieci.
"Wczoraj na profilu PiS pojawiła się wypowiedź Czarnka wspierająca zbiórkę Łatwoganga. QR kod pod spodem prowadzi jednak do zbiórki na PiS a nie Cancer Fighters. Po wybuchu oburzenia w sieci filmik już podmienili, ale internet nie zapomina" – napisał Jan Grabiec.
Podobnie uważa Roman Giertych, który chce zawiadomić prokuraturę w tej sprawie. "Zespół KO ds. Rozliczenia PiS złoży jutro zawiadomienie na Przemysława Czarnka za zachęcanie do wpłat na dzieci chore na raka przy jednoczesnym podstawianiu konta PiS do wpłat. To jest usiłowanie oszustwa" – napisał.
Stanowski: Pan robi z ludzi idiotów
Sprawę skomentował Krzysztof Stanowski, który ostro skrytykował polityków KO. "W sensie, że to serio ten film? Pan robi z ludzi idiotów? Pan wykorzystuje temat dzieci chorych na raka do manipulacji i nawalanki politycznej?" – napisał. "Granie tematem dzieci chorych na raka, żeby komuś przylepić fejkowe obrzydlistwo to jest coś nawet poniżej standardów występujących w polskiej polityce na co dzień. To że Roman Giertych się w to bawi, to jedno. To, że znajduje naśladowców, to niestety drugie" – dodał dziennikarz.
Czytaj też:
"Dajmy spokój Owsiakowi". Stanowski komentuje burzę w sieciCzytaj też:
Dostali drugą szansę od TVN24. Tego nikt się nie spodziewał
