Oznacza to kolejne opóźnienie realizacji podkarpackiego fragmentu Via Carpatii.
"Mostostal nie zastosował się do wezwania"
Jak poinformowała rzecznik rzeszowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Joanna Rarus, powodem decyzji są ciągłe opóźnienia oraz niewywiązywanie się wykonawcy z obowiązków kontraktowych. – Mostostal nie zastosował się do wezwania do natychmiastowego podjęcia i prowadzenia robót zgodnie z umową – przekazała Rarus.
Spór między inwestorem a wykonawcą trwa od kilku miesięcy. Już 2 kwietnia Mostostal Warszawa poinformował o odstąpieniu od umowy z winy GDDKiA. Spółka argumentowała, że w trakcie realizacji inwestycji pojawiły się nieprzewidziane warunki gruntowe oraz konieczność przeprojektowania części obiektów inżynieryjnych po decyzji Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Według Mostostalu zmiany wymusiły wydłużenie obiektów o ponad 700 metrów, a koszt dodatkowych prac oszacowano na około 550 mln zł. Cały kontrakt na budowę odcinka S19 Domaradz – Iskrzynia wart jest ponad miliard złotych.
Poszło o złe warunki gruntowe
GDDKiA odrzuca jednak argumentację wykonawcy. Jak podkreśla inwestor, badania przedstawione przez spółkę nie potwierdziły jednoznacznie występowania odmiennych warunków gruntowych. Dyrekcja wskazuje również, że wykonawca proponował zmiany projektowe polegające na skróceniu części obiektów inżynieryjnych o ponad 500 metrów w celu optymalizacji kosztów. – Sygnalizowaliśmy to wielokrotnie na etapie prac projektowych, podczas Rad Budowy oraz w trakcie weryfikacji projektu budowlanego i raportu z ponownej oceny oddziaływania na środowisko – zaznaczyła Joanna Rarus.
Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Rzeszowie uznał część proponowanych rozwiązań za niezgodne z decyzją środowiskową i nakazał wydłużenie wybranych obiektów ekologicznych.
Mostostal zszedł z budowy. Zaawansowanie prac to 13 proc.
Problemy na kontrakcie widać również w postępie realizacji inwestycji. Jak podaje GDDKiA, decyzję ZRID wykonawca uzyskał 22 lipca 2025 roku, czyli 471 dni po terminie. Obecnie zaawansowanie rzeczowe prac wynosi około 13 proc., mimo że upłynęło już 96 proc. czasu przewidzianego w kontrakcie. Zwłoka w osiągnięciu kluczowego kamienia milowego – 15 proc. zaawansowania robót – ma wynosić około 18 miesięcy.
W kwietniu Mostostal Warszawa poinformował o zejściu z placu budowy. GDDKiA wezwała wtedy spółkę do powrotu na inwestycję w ciągu 30 dni, zapowiadając możliwość odstąpienia od umowy z winy wykonawcy. Teraz Dyrekcja zapowiada inwentaryzację placu budowy oraz roboty zabezpieczające. Jeszcze w tym roku ma zostać ogłoszony nowy przetarg na dokończenie inwestycji.
Umowę na realizację odcinka S19 Domaradz – Iskrzynia podpisano 7 listopada 2022 roku. Pierwotny termin zakończenia inwestycji wyznaczono na 7 czerwca 2026 roku.
Czytaj też:
Wykonawca uciekł z budowy S19. "Rząd nie radzi sobie z inwestycją"
