Komisja Europejska zaakceptowała zmiany w długu zaciągniętym przez polskie władze na realizację Krajowego Planu Odbudowy (KPO). "Najważniejszą zmianą jest odejście od kontrowersyjnych reform, wprowadzonych ponad dwa lata temu przez poprzedni rząd, a dotyczących opłat dla właścicieli samochodów spalinowych" – czytamy w komunikacie prasowym Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej.
Zmiany w KPO. Nie będzie podatku od aut spalinowych, ale Polska nadal ma się dekarbonizować
MFiPR informuje, że po negocjacjach z Brukselą nowy pakiet ma opierać się na dalszej dekarbonizacji i wsparciu tzw. transformacji energetycznej.
– Przekonaliśmy Komisję Europejską, żeby w ramach KPO zamiast kija zastosowano metodę marchewki, czyli zamiast opłat były zachęty i inwestycje. Miały być trzy podatki od aut spalinowych, a nie będzie żadnego. Zamiast nich będzie fundusz ciepłownictwa, czyli 3 mld zł na stabilne finansowanie polskich ciepłowni i ich dekarbonizację, a docelowo – na zwiększenie niezależności polskiego systemu grzewczego i tańsze rachunki za prąd – powiedział cytowany w komunikacie wiceminister funduszy i polityki regionalnej Jan Szyszko. Nie wyjaśniono przy tym, w jaki to sposób rachunki za prąd miałyby być tańsze.
Rządowy Fundusz Ciepłownictwa Systemowego
Zgodnie z założeniami rewizji ma powstać Rządowy Fundusz Ciepłownictwa Systemowego na lata 2026–2030. Budżet tego funduszu ma wynieść ok. 3 mld złotych. Ma on zostać utworzony do sierpnia tego roku. Pieniądze mają wesprzeć finansowanie sektora ciepłowniczego i ograniczyć emisję dwutlenku węgla, a za nabory ma odpowiadać Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Ministerstwo nie zakomunikowało, skąd konkretnie mają pochodzić pieniądze.
Czytaj też:
PiS: Wychodzimy z ETS. Węgiel, atom, OZE jako uzupełnienieCzytaj też:
Odsetki od wspólnego unijnego długu na KPO dużo wyższe niż prognozowano
