Łukaszenka relacjonował dziennikarzom, że podczas rozmowy z prezydentem Francji, która odbyła się 24 maja, zażartował, iż Macron mógłby przyjechać do Mińska na rozmowy z rosyjskim przywódcą.
– Powiedziałem: trzeba zadzwonić do Putina, przyjechać i porozmawiać twarzą w twarz – cytuje białoruskiego prezydenta rosyjska agencja TASS.
Łukaszenka zaznaczył jednocześnie, że jego propozycja miała żartobliwy charakter. Według jego relacji, Macron odpowiedział jednak, że "nie wyklucza takiego spotkania".
Pałac Elizejski nie skomentował dotąd publicznie słów Łukaszenki. Francja od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę utrzymuje kontakty dyplomatyczne z Moskwą, jednocześnie wspierając sankcje UE wobec Rosji oraz pomoc wojskową dla Kijowa.
Białoruś pozostaje bliskim sojusznikiem Kremla i udostępniła swoje terytorium rosyjskim wojskom do inwazji lądowej na Ukrainę w lutym 2022 r.
Według Putina wojna na Ukrainie zbliża się do końca
W piątek (29 maja) Władimir Putin po raz drugi w ciągu miesiąca zasugerował rychły koniec wojny na Ukrainie. O tym, że konflikt zbliża się do końca, prezydent Rosji wspomniał po raz pierwszy w rozmowie z dziennikarzami po obchodach Dnia Zwycięstwa 9 maja.
Putin poinformował również, że byłby skłonny podjąć negocjacje z Europą za pośrednictwem byłego kanclerza Niemiec Gerharda Schroedera, który po odejściu ze stanowiska lobbował na rzecz rosyjskiego sektora energetycznego i czerpał z niego zyski, zasiadając m.in. w koncernie naftowym Rosnieft.
Propozycja rosyjskiego przywódcy nie została potraktowana poważnie przez Zachód.
Rosyjska inwazja na Ukrainę trwa już ponad cztery lata, a wojna w Donbasie – ponad 12 lat. Rokowania pokojowe utknęły w martwym punkcie, ponieważ żadna ze stron nie chce ustąpić.
Prezydent USA Donald Trump, który w kampanii wyborczej obiecywał szybkie zakończenie konfliktu, w lutym br. uwikłał Amerykę w wojnę z Iranem, spychając kwestię rosyjsko-ukraińską na dalszy plan.
Czytaj też:
Brytyjski wywiad: Na Ukrainie zginęło prawie pół miliona rosyjskich żołnierzy
