Chodzi o uniemożliwianie kapłanom zasiadania w zarządach fundacji należących do ich własnej wspólnoty religijnej.
Francuski portal Tribune Chrétienne zauważa, że orzeczenie stanowi również zwycięstwo Europejskiego Centrum Prawa i Sprawiedliwości (ECLJ), które uzyskało pozwolenie na interwencję przed Trybunałem. Organizacja ta od kilku lat dokumentuje trudności, z jakimi borykają się chrześcijanie w Turcji, i potępia system ograniczeń ograniczających ich autonomię instytucjonalną.
Dramatyczny spadek liczby chrześcijan w Turcji
Symboliczne znaczenie tej decyzji jest znaczące. Dzisiejsza Turcja obejmuje znaczną część starożytnej Azji Mniejszej, gdzie rozwinęły się jedne z najwcześniejszych wspólnot chrześcijańskich. To właśnie na tych ziemiach św. Paweł odbył kilka swoich podróży misyjnych i gdzie odbyły się najważniejsze sobory w historii Kościoła.
Jednak obecność chrześcijan w tym kraju uległa dramatycznemu załamaniu. Według raportu opublikowanego przez ECLJ w listopadzie 2025 r., na początku XX wieku chrześcijanie stanowili około 20 proc. populacji. Obecnie stanowią oni zaledwie około 0,3 proc. mieszkańców kraju, czyli prawie 257 tys. osób. W raporcie przypomniano, że ten upadek jest wynikiem długiego ciągu prześladowań, masakr, wypędzeń i polityki, która doprowadziła do stopniowego zaniku wielu historycznych wspólnot chrześcijańskich.
Do dziś liczne przeszkody wciąż ciążą na ich codziennym życiu. Jednym z głównych problemów jest brak rzeczywistego uznania prawnego niektórych historycznych kościołów. Patriarchat Ekumeniczny Konstantynopola, Kościoły ormiańskie i Kościół katolicki nie cieszą się w pełni uznanym statusem przez państwo.
Sytuacja ta zmusza wspólnoty chrześcijańskie do polegania na systemie fundacji wspólnotowych, których działalność jest ściśle regulowana przez władze. To właśnie ten mechanizm leżał u podstaw sprawy rozpatrywanej przez Europejski Trybunał Praw Człowieka.
Dochodzi do konfiskaty majątków chrześcijan
ECLJ podkreśla również liczne konfiskaty mienia, do których doszło na przestrzeni dziesięcioleci. Tysiące nieruchomości należących do fundacji chrześcijańskich zostało podobno wywłaszczonych, znacjonalizowanych lub objętych kontrolą administracyjną. Kościoły, szkoły, szpitale i służby socjalne czasami ucierpiały z powodu tych działań.
Trudności nie ograniczają się wyłącznie do kwestii administracyjnych. Raport wspomina również o klimacie nieufności wobec chrześcijan i dokumentuje kilka ataków wymierzonych w osoby lub miejsca kultu. Do najważniejszych wydarzeń należy atak na kościół katolicki w Stambule w styczniu 2024 roku podczas niedzielnej Mszy, do którego przyznało się Państwo Islamskie. Inne incydenty obejmują groźby wobec pastorów protestanckich, profanacje kościołów i akty wandalizmu.
Według autorów raportu, akty te mają miejsce w kontekście, w którym tożsamość narodowa często pozostaje związana z sunnicką większością islamu. Uważają oni, że taka perspektywa przyczynia się do marginalizacji mniejszości religijnych i utrwalania postrzegania chrześcijan jako grup zewnętrznych wobec narodu.
Nawróceni na chrześcijaństwo są szczególnie narażeni na tę presję społeczną, a niektórzy z nich napotykają trudności w swoim środowisku rodzinnym lub zawodowym. Sytuacja ta jest regularnie potępiana przez organizacje międzynarodowe broniące wolności religijnej. Organizacja pozarządowa Open Doors zalicza Turcję do krajów, w których chrześcijanie doświadczają dużej presji w życiu osobistym, rodzinnym i społecznym.
Samo orzeczenie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka nie rozwiąże wszystkich tych trudności. Stanowi jednak ważny krok, ponieważ podkreśla, że wspólnoty religijne muszą mieć możliwość swobodnego zarządzania swoimi instytucjami i uczestniczenia w ich zarządzaniu bez arbitralnej interwencji państwa. Decyzja ta nastąpiła kilka miesięcy po podróży papieża Leona XIV do Turcji z okazji 1700. rocznicy Soboru Nicejskiego. Papież podkreślił wówczas znaczenie wolności religijnej i ochrony mniejszości chrześcijańskich w tym kraju, który zajmuje wyjątkowe miejsce w historii chrześcijaństwa.
Czytaj też:
Nienawiść wobec chrześcijan. Biskupi UE biją na alarmCzytaj też:
Papież: Dyskryminacja chrześcijan także w Europie i Amerykach
